Postanowiłam napisać notkę
i w tym celu poczyniłam szereg czynności-otworzyłam laptopa, zrobiłam sobie kawę…
Mleczna pianka powoli opada na dno kubka,
a ja z miliona myśli nie jestem w stanie wyłuskać tej jednej- najlepszej na czwartek.
Ale czy muszę ją wyłuskiwać? Nie muszę!
I wesoła tego świadomość potowarzyszy mi dziś do końca dnia.
…
Wczoraj i tak płakałam, Młodsza też płakała,
stałyśmy w lotniskowym tłumie
objęte jak dwie sierotki,
łzawo patrząc na odprawiającą się Karolcię.
Płakałabym pewnie długo i zupełnie nieracjonalnie,
gdyby Guśka nie otarła swych łez,
nie wyprostowała się na całe swoje metr osiemdziesiąt
i nie rzekła spiżowym wręcz głosem:
„Masz jeszcze jedno dziecko, matko”.
O matko, myślałam że padnę z wrażenia.
No i ze śmiechu!
Li.
PS. Przeczytajcie to:
http://wyborcza.pl/duzyformat/1,137923,15840622,Glupia_sprawa.html#CukGW

Ech, życie.
Puenta świetna :)
Li wysłałam do Ciebie emaila, bardzo proszę zajrzyj i przeczytaj pozdrawiam Jadwiga Ślawska Szalewicz
tego się nie da przeczytać na spokojnie, zbyt duża buta osób które nie wykazują należytej empatii dla człowieka (niby zrozumiałe) ale tez dla prowadzonych spraw zarówno przez prokuratorów jak i sędziów, a co z Piotrem?
j
Monia, luknij na pocztę!
Wszystkiego naj, naj imieninowo
Tez Monika
Imieninowe serdeczności – zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń,realizacji planów …pięknych podróży! Wszystkiego najlepszego!
Wzruszająca historia. Mam nadzieję, że jego syn kiedyś to wszystko zrozumie.
A ja czekam na ta ciekawa historie, Li! Moze dzis znajdziesz czas i wene by ja opisac?
pozdrawiam z lozka ;)
…otoczona kotami :)), Mam nadzieje, ze Twoje tez miewaja sie dobrze?
czyli w sumie masz lepiej – masz jeszce jedno dziecko, a ona nie ma jeszcze jednej siostry,……
a ja nie moge przeczytac bo nie jestem prenumeratorem ;( a zapowiada sie ciekawie ;(
Ja tez nie jestem prenumeratorka a przeczytalam. Po prostu ignoruj ta pierwsza tabelke :)
Li, a czy znasz tę sprawę z bliska? W tym artykule jest tylko jedna strona wypowiedzi, a już wiele razy się przejechałam na „wiarygodności” prasy.
Jeżeli jest tak jak napisali to koszmar.
Nie, Li! Tego lepiej nie czytać…myślę o innym człowieku, którego też tak łatwo osądzono, co rzuciło cień na całą Fundację…ja też zawsze sobie popłakuję, gdy moja Julka odjeżdża
no, ale mam tylko jedno dziecko:)))
Trzeba to przeczytać, historia tego człowieka, jak niestety wiele innych takich historii pokazuje słabość polskiego wymiaru sprawiedliwości, butę i bezduszną mechanikę działania.
Też miałam Piotrka przed oczami.