Lubię czasem udać, że mnie nie ma dla świata,
emigruję do swojego środka i mam wtedy siebie tylko dla siebie.
Wyciszony telefon wścieka się od niewysłuchanych słów,
a ja całkiem spokojnie wypijam trzecią kawę,
piszę, poprawiam byle jak spięte włosy,
wyciągam nogi, zakończone czerwonym lakierem,
i czekam, aż rewolucyjny zapał
wywali moje wszystkie wewnętrzne opory przed radykalną zmianą!
Czekam tylko na ten wiatr.
…
W weekend przyjeżdża do mnie Anita, cieszę się na to spotkanie,
bo ta kobieta jest dla mnie inspiracją i wzorem.
…
Widzę, że straciłam bardzo wielu czytelników.
Część przez moje długie milczenie, część przez netowe podziały,
podzialiki, obozy, frakcje, plotki, pomówienia,
afery, awantury,
ja z tą, a nie z tą, ta jest be, a ta nie,
ech… to nie ma dla mnie znaczenia,
Ci co zawsze ze mną byli to są,
z tego się cieszę, bo pisząc dla siebie,
piszę do Was i mówię co mi w duszy nie gra
i nie jestem samotną wyspą, zalewaną przez
obojętne wody oceanu.
…
Naprawdę nie mam depresji.
Jestem tylko mądrzejsza, uważniejsza i bardziej świadoma,
a z tego rodzą się podbite smutkiem refleksje,
ale też mniej już kategorycznie oceniam,
przyjmuję sprawy i ludzi takimi jakimi są,
sama starając się być dobrym człowiekiem.
A czy będę szczęśliwa?
Mam swoje małe radości,
widocznie to jest moje szczęście,
ułożone z okruchów i pyłków.
Nic wielkiego, nic stałego,
ot, taki czasowy stan umysłu.
Miłego dla Was!
Li.

Li, czytelnicy poprostu ma wakacjach są :-). Ja na ten przykład pozdrawiam z Mazur. I mam focha o niedoszłą latte :-(
Ja tam dobrze wiem, kogo tu nie ma:)
Nie miej focha, bo latte nam nie ucieknie!
jakie podziały?! znowuż nic nie wiem… ale to mi pasuje :) będę zaglądać:)
Już nieistotne, zaszłości bez znaczenia:)
jestem:)
„widocznie to jest moje szczęście, ułożone z okruchów i pyłków (…)” aż mi się ciśnie pod palce: puszek okruszek to ja.
Haha, to jasne, przecież jesteś pyłkiem mojego życia:D
Nie sposób się pozbyć:P
Chcesz mnie wykurzyć musisz mnie wkurzyć.
Próbuję od roku…
Jedyne co mnie wkurza to bardzo amatorska gra na skrzypcach.
Li ja zawsze do Ciebie zaglądam i z przyjemnością czytam. Pozdrawiam.
to dobrze, że z przyjemnością:)