Marzenia=Plan

A tu będę kupować owoce i warzywa!

Wierzę w powodzenie mojego pomysłu, bo wiem, że mnie to uszczęśliwi.
Chcę być szczęśliwa, chcę żyć tak jak chcę,
nie chcę być dłużej niewolnikiem pozornie wolnego zawodu,
nie chcę też żyć w kraju Korwina,
Kaczyńskiego, Ziobry, Gowina i katotalibanu,
nie chcę być rozdarta przy każdych wyborach,
nie chcę się rozczarowywać,
nie chcę wybierać mniejszego zła,
chcę być wolnym człowiekiem,
chcę się odseparować, zamieszkać w swoim świecie,
żyć z zgodnie z naturą,
czuć wiatr przesycony morską solą,
iść na spacer z psami i mieć wokół siebie przestrzeń,
przeżyłam kawał życia,
ale i przed sobą mam wiele lat,
wierzę, że dobrych, lepszych,
że wszystko co najgorsze jest już za mną,
małżeńska beznadzieja, choroby i odejście bliskich,
zaklinam los, proszę, błagam,
więcej złego nie udźwignę,
chcę teraz tylko żyć,
a nie wegetować ze stresem w tle.
Znalazłam już nauczyciela portugalskiego,
a na wiosnę lecimy z aurorą do Lizbony,
rozejrzeć się i powąchać powietrze.
Kto leci z nami?
:)
Li.

14 Responses to Marzenia=Plan

  1. Asia's awatar Asia pisze:

    Spędziłam kiedyś miesiąc na południu Francji, urocza wieś, mili i troskliwi gospodarze, pokoik na poddaszu, pachnąca lawenda w oknie i cisza. Rzucona na głęboką wodę, z podstawową znajomością języka byłam szczęśliwa. Po 2 tygodniach dogadywalam się bez problemu, więc o język się nie martw. Czasem, gdy mi źle, marzę, żeby tam wrócić…

  2. kobietazlasu's awatar kobietazlasu pisze:

    Portugalia to plan idealny, jakaś wiocha i mały domek z widokiem na ocean i spacery z psami o poranku i blisko do Lizbony na wieczorne fado i wałęsanie sie uliczkami Alfamy, i Dalmacja też piękna i ludzie uśmiechnięci i Toskania i Li tylko kup taki domek, żeby nas gościć co chwilę i uspokajać po kolejnych wyborach widokami, winem i jedzeniem boshe idealny układ, prawie idealny:)

  3. Dorota's awatar Dorota pisze:

    ale mówisz serio czy tak sobie tylko popuszczasz wodze?

    bo tak sobie myślę, że jeśli problemy siedzą w środku Ciebie, to gdziekolwiek wybędziesz, pociągniesz je z sobą.

    a wtedy może to być tylko zmiana dekoracji.

    • Li's awatar Li pisze:

      Problemy, które mnie osaczają mają ścisły związek z tą właśnie dekoracją- czyli pracą i życiem w tym miejscu, gdzie teraz jestem.
      Zmiana miejsca, porzucenie zawodu i kraju jest niezwykle pociągającą perspektywą na koniec zabójczego eksperymentu na sobie samej. Uparcie twierdzę, że nie mam depresji, ja tylko nie jestem szczęśliwa, A do cholery jasnej, chcę być szczęśliwa! Chcę cieszyć się życiem! Co mnie może uszczęśliwić, to dobrze wiem, dlatego zaczęłam coraz głośniej mówić o zmianach. To i tak nie nastąpi szybko, będzie czas przywyknąć:)

    • statler waldorf's awatar statler waldorf pisze:

      A ja tak sobie myślę Doroto, że nie troska przez Ciebie przemawia a chęć wypróbowania Twojej jeszcze nieśmiganej wirtualnej kozetki obnośnej.

    • Dorota's awatar Dorota pisze:

      waldorf, mój komentarz jest pochodną długich rozmów z koleżanką, która uważa, że szczęśliwa będzie tylko gdzieś indziej, „bo tak”.
      chce uciekać przed sobą, a tego się nie da.
      stąd skojarzenie.

      kozetki nie udostępniam, nawet nie proś ;-)

  4. Asia's awatar Asia pisze:

    Czemu Portugalia? Bo stamtąd blisko na Maderę. :D
    Moniko – no kurczę, tak jak zazwyczaj kiedy czytam podobne „plany” na blogach, miewam wątpliwości i jakieś sceptyczne uśmieszki – tak tutaj dziwnie jestem pewna, że będzie tak, jak sobie to wymyśliłaś. Przypominam Twoje pokonanie niemożliwego – Twoje mieszkanie, taras i inne wymarzone elementy. Pisałaś, że wielu pukało się w głowę, nie wierzyło – a Ty sobie dałaś radę. I tak samo tutaj. Portugalia to nie Saturn, ani nawet nie Antypody. To stara, dobra Europa – zaledwie 3 godziny lotu od Warszawy (na Maderę około 4 hi hi). Język z tych chyba trudniejszych, ale są tacy, co się uczą polskiego i nie marudzą. :D Dasz radę i będzie pięknie. Po cichu zazdroszczę – ja uwikłana w wiele nitek tutaj, których rozdzielić nie dam rady, nie potrafię (a może nie chcę i to dlatego). Ale wysyłam wspierające myśli, by ten plan krystalizował się i zamieniał w rzeczywiste. I oczywiście wpraszam się – specjalnie zostawię sobie zwiedzanie Portugalii na czas, kiedy Ty już tam będziesz. :) Pozdrawiam!

    • Li's awatar Li pisze:

      No i takich słow potrzebuję:)))
      Karolina nie wróci z W. Brytanii, chce zostać tam na stałe- co za różnica, gdzie będzie latać:)
      Gusia pewnie powieli jej drogę, też będzie studiować za granicą, nie chcę tu zostać sama i przeżywać kolejną jesień i zimę. Chcę słońca i pogody ducha, widoku oceanu i rewolucji. To moje życie, jak je sobie spieprzę, to będzie mój błąd. Też jestem uwikłana w wiele sytuacji, mam mamę w podeszłym wieku (zabiłaby mnie za to stwierdzenie), ale przecież w Krakowie zostanie mój brat, Portugalia to nie koniec świata, na litość boską. To tylko początek Europy:))
      Jest we mnie tyle niezgody na obecny mój stan, że wiem, że mi się uda. Potrafię przenosić góry, gdy widzę w tym cel!
      Poza tym Portugalię traktuję na razie jak przenośnię, a może nawet symbol wyzwolenia z ucisku:)))
      Może to będzie Dalmacja, albo Grecja, albo Hiszpania, albo naprawdę Portugalia, ważne że COŚ będzie!
      Całusy:*

    • Asia's awatar Asia pisze:

      Ha! I Grecja i Dalmacja i wreszcie Hiszpania to przypadeczkiem też miejsca, których nie widziałam – ale wiadomo, o co chodzi. Ma być słońce, uśmiechnięci ludzie, zajęcie, które się kocha, życzliwość wokół. I tak będzie. Zwłaszcza, że masz możliwości – nie będziesz zaczynać kompletnie od zera. Masz przy tym doświadczenie życiowe, a przy tym jesteś przecież młoda! Zresztą… kto ma szukać swojego „domu w Toskanii”, jak nie takie samodzielne babki, jak Ty? :) Będzie dobrze, po prostu i już. :*

  5. Li's awatar Li pisze:

    Bo dlaczego nie?
    Piękna, trochę niedostępna, mało znana…, same plusy:)

    • kasiotla's awatar kasiotla pisze:

      A nie mogłabys do Hiszpanii?:))). No nic, jak Cie znam…to ja moze juz naukę podstawowych słówek zacznę:))) i ucieknę z Tobą bo mam- grzeczni zatykają uszy i zasłaniają oczy- kurwa(napisałam to!) wszystkiego dosc!

    • Li's awatar Li pisze:

      Ja też mam już dość, a ponieważ nie mam kajdan w postaci małżeństwa, mogę prysnąć gdzie mi się tylko podoba. Muszę to zrobić z głową, dobrze sprzedać dom, a potem żyć długo i szczęśliwie:))

  6. kasiotla's awatar kasiotla pisze:

    Tylko dlaczego Portugalia?;)