Zapisana ostatnimi nitkami babiego lata niedziela
uzmysłowiła mi, że znowu wpadnę w czekanie na kolejną wiosnę.
Po drodze do niej wespnę się na wyżyny udawania,
że cieszę się ze swoich 47-ych urodzin,
w związku z tym zrobię huczną imprezę,
potem jakoś przetrwam Święta, szczęśliwie okraszone przyjazdem Starszej,
stycznia może nie zauważę,
w drugiej połowie lutego polecę z Gusią na kilka dni do Paryża,
a potem będzie już marzec i niczym nieuzasadniona wiosenna nadzieja na COŚ.
Uwielbiam ten syndrom corocznego czekania na wiosnę,
związanego z naiwnym przekonaniem,
że wraz z pąkami na drzewach przyjdzie
ktoś, coś, skądś, od kogoś, od czegoś, jakaś
-zmiana.
Co roku się na to nabieram, ale dzięki temu chce mi się żyć i czekać.
Samooszukiwanie się ma wielką zaletę w podtrzymywaniu
coraz słabiej płonącego ognia życiowej energii.
Gdyby nie snucie bezczelnych marzeń, zabiłaby mnie stagnacja,
byłabym jak ten koń roboczy, dreptający pomiędzy polem, a stajnią,
stary i niepotrzebny sprzedany na rzeź.
…
Najbardziej w życiu brakuje mi czasu na życie,
na barwne, ciekawe, ekscytujące życie!
I moim planem na życie,
jest zdobycie mojego własnego czasu na moje własne własne życie.
…
Póki co, robię sobie kawę i siadam do pracy.
Li.

mysl o plusach – jeszce tylko sześć miesięcy i będzie – może – znów lato! a gdybyś mieszkała na Alasce?
huczną, powiadasz? :)
aLusia, również zwróciłam uwagę na przymiotnik . Ba! Wręcz poczułam pewną odpowiedzialność ;D
A nowe narzecze? Idzie jakos nauka? Tam chyba zawsze slonecznie, nie?
Kochana Wbij to sobie do głowy, zatwierdź, odptaszkuj i zapamiętaj!!!! TY MASZ barwne, ciekawe i ekscytujące życie!!!!! Wiele cudów w Twoim życiu się dzieje, doceniaj je! Doceniaj, że możesz polecieć do Paryża, że możesz przytulać swoje dzieci, że twoja praca, to nie mechanicznie wykonywane przez 8 godzin czynności, że jesteś taką fajną, mądrą, dobrze sytuowaną osobą. Wiem, jesień dołuje, ale otrząśnij się. Znasz to powiedzonko? „Padłaś? Powstań. Popraw koronę i zasuwaj!”
To czekanie można sobie uprzyjemnić (np pójść na Bogów) i skrócić- wyjechać w ciepłe kraje w listopadzie-http://www.fly4free.pl/tanie-przeloty-na-zanzibar-bilety-1380-pln/
A kiedy masz urodziny, moja droga? 47 to fajnie brzmi :)
Chociaz po 50-e czlowiek przestaje czekac na cos tylko cieszy sie ze JEST :)
usciski
Po 50-tce robi się całkiem ciepło, a po drugiej życie zaczyna być piękne.
Li, a dasz się wyciągnąć w sobotę na jesienne latte?
źle się zaczął- dobrze skończy:)
Li niestety wyjęłaś mi z głowy te moje myśli, oszukiwać się, eh…życie.
Zaczynam walkę o swój czas i tak każdego dnia, dobra idę po kawę…i zaprawdę powiadam Ci zrób to samo.
Miłego poniedziałku
Kochana, kawa od szóstej rano próbuje wzniecić we mnie jakąkolwiek życiową aktywność;-)
Poszłam spać o drugiej w nocy, wstałam o szóstej, źle mi się zaczął ten tydzień, oj źle.
Jesienią trzeba myśleć…. o czym się chce :)
Jesienią są dni w kolorze śliwkowym/Leszek Długosz:)
I to jest jedyna zaleta tej pory roku.