Popadłam w takie zajętości, że nie mogę się z nich wygrzebać.
Pracuję i pracuję, świata nie oglądam,
a stosy na biurku dalej płoną z pilności.
Znalazłam jednak w sobotę czas na genialny film.
Popłakałam sobie na nim, pośmiałam się, nadążyłam za fabułą,
wszystko zrozumiałam i wyszłam z kina w stanie wzniosłym,
z gorącym postanowieniem powłóczenia się po okolicznych lasach,
bo tam można spotkać-UWAGA-prawdziwego księcia.
Tak, byłam na „Kopciuszku” i wcale się tego nie wstydzę.
Czasem trzeba…
… żeby nie zwariować
z absolutnie racjonalnych powodów
związanych bezpośrednio
z bezładem, bezwładem, bezdusznością, beznadzieją,
beznamiętnością, bez-miłością, bezwzględnością,
(bo dziwny i straszny jest ten prawdziwy świat).
… ech.
Li.

Znajdź telefon co?
Wydaje mi sie, ze tu jest jakies przekłamanie. To Śnieżka i Kapturek łaziły po lasach. Ale Kopciuszek? Kopciuszek jakies ziarna przebierała i miała niezle ustawioną matkę chrzestna…
W lesie możesz co najwyżej spotkać gajowego Maruchę albo kłusownika.
Ta druga jak jej tam… Czerwony Kapturek kręciła się po chaszczach i jak skończyła? Skonsumowana w łóżku własnej babci! Przez niejakiego Wilka.
Dobry Kopciuszek nie jest zły. Ale po lasach nie galopuj! Nie chce byc jakas bezwzględnie brutalna ale chyba muszę Ci to powiedziec. Li… Kopciuszek to bajka:(. Jeszcze od biedy taką Kopciuszek mozna spotkać (kopciuch jest cześciej występujący) ale z tym księciem to kiepsko bedzie. Nie ma. Nie ma :(((((((