Palce wisiały nad klawiaturą niewygodną chwilę,
nim dopadły uciekającą mi z głowy nijaką myśl-
nie mam światu nic do powiedzenia.
Do okna zagląda mi noc i im bardziej zagląda,
tym bardziej chce mi się spać.
Spoglądam z odrazą na rozłożone papiery
– leje się z nich ludzka krew.
To taka zwykła rozwodowa historia,
małżeńskiego zadziobania się w imię udowadniania
swoich racji najracniejszych.
A rozwodowe racje mają tendencje do rzeszotowienia
serc, umysłów, wspomnień, dzieci i rodziny.
Dziurami szybko wypływa tętnicza krew
i zalewa kadłub przysięganej miłości.
Opadając ciężko na dno, poniewiera się po mule
i bezpowrotnie tonie we wzajemnych oskarżeniach.
…
Wracam do pracy, muszę napisać kolejny traktat* o wieloletnim dziobaniu,
niszczeniu, deptaniu, poniżaniu, zdradzaniu i upokarzaniu.
On ją, ona jego, ale żadne nie przyzna się do niczego i do nikogo,
wolą dalej się dziobać, aż do stępienia dziobów.
Mam komfort, bo dziobali się po równo,
są tyleż własnymi katami co własnymi ofiarami,
a dziobanie weszło na wyższy/niższy poziom**
bo dziobią się z adwokatami.
(Oto szczyt kariery-jestem dziobiącą papugą***).
…
Zdecydowanie rzucę to kiedyś
i wyjadę.
Do Portugalii?
Li.
nim dopadły uciekającą mi z głowy nijaką myśl-
nie mam światu nic do powiedzenia.
Do okna zagląda mi noc i im bardziej zagląda,
tym bardziej chce mi się spać.
Spoglądam z odrazą na rozłożone papiery
– leje się z nich ludzka krew.
To taka zwykła rozwodowa historia,
małżeńskiego zadziobania się w imię udowadniania
swoich racji najracniejszych.
A rozwodowe racje mają tendencje do rzeszotowienia
serc, umysłów, wspomnień, dzieci i rodziny.
Dziurami szybko wypływa tętnicza krew
i zalewa kadłub przysięganej miłości.
Opadając ciężko na dno, poniewiera się po mule
i bezpowrotnie tonie we wzajemnych oskarżeniach.
…
Wracam do pracy, muszę napisać kolejny traktat* o wieloletnim dziobaniu,
niszczeniu, deptaniu, poniżaniu, zdradzaniu i upokarzaniu.
On ją, ona jego, ale żadne nie przyzna się do niczego i do nikogo,
wolą dalej się dziobać, aż do stępienia dziobów.
Mam komfort, bo dziobali się po równo,
są tyleż własnymi katami co własnymi ofiarami,
a dziobanie weszło na wyższy/niższy poziom**
bo dziobią się z adwokatami.
(Oto szczyt kariery-jestem dziobiącą papugą***).
…
Zdecydowanie rzucę to kiedyś
i wyjadę.
Do Portugalii?
Li.
* Piąte pismo procesowe
** Niepotrzebne skreślić
*** Tym jakże zaszczytnym mianem bywają określani adwokaci.
Że niby mówią, co im się każe.

Mnie się podoba w Szwecji tylko język zabójczy, zanim człowiek go ogarnie na 100% to będzie po 60 – tce więc nie warto – zostaję :D
Ja nawet mógłbym chcieć żebyś dziobała w moim imieniu. Ale żeby się rozwieść trzeba się najpierw ożenić. I tu pojawia się problem. No bo z kim?
Za mną to już nawet ustalone, że nie…
A jak nie ze mną, to rzeczywiście z kim? :D
Z Tobą nie mogę bo nie chcę się rozwieść. Logiczne przecież.
no, proszę Państwa, ależ się romantycznie zrobiło…
Logiczne. I jakie proste! Nie żenić się, żeby się nie rozwodzić! Genialne:D
Logika godna starożytnego stoika, możnaby powiedzieć 😄
Ze statlerem zawsze jest romantycznie. I jednocześnie przeraźliwie przyziemnie. Jest to mix nie do podrobienia:D
aLusia, uważaj z tym „starożytnym”, nie lubi, gdy mu się wytyka podeszły wiek:D
W rzeczy samej, aLusia nie popełniła żadnej gafy czy niezręczności. Stoikiem był przecież sam Seneka Młodszy ;D, który, mimo że starożytny, po wsze czasy pozostał młodszym :D
… i jakże, hehe, do dziś uwielbianym :) :)
Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Choc mam wrazenie, ze Polska stala sie swiatowa stolica nietolerancji i hipokryzji. Li, jak masz pomysl na zarobek zwiewaj do Portugalii. Moze tam nie bedzie lepiej, ale na pewno cieplej. A w cieplych klimatach ludzie mniej zwadliwi, bardziej kochliwi. ☺ Szczesciem moj rozwod zaczal i skonczyl sie na pierwszej rozprawie. Bez Papug. A dzisiaj umawiam sie z rzadka na plotki z Ex. Co jest powszechnie nieakceptowalne i niezrozumiale, rowniez. Stanowie dowod, ze mozna rozstac sie kulturalnie, a nawet „po” kolegowac. Uzeranie sie z ludzmi to nie moja bajka. Wole swoje nudne, oglupiajace korpo. 3maj sie. Ja wybralabym Italie, ale tam mafia czeka na ludzi chcacych zarabiac na ich poletku. Joanna-Jo
Ja proponuję Peru ;-)
Tak. Do Portugalii.