Doigrałam się i padłam jak szczypiorek ścięty na wiosnę.
Piątku nie pamiętam, w sobotę dochodziłam do siebie,
choć najbardziej chciałam być kimś innym,
w niedzielę podjęłam czynności pozorujące opanowanie sytuacji.
Miałam robić perfekcyjne porządki,
a kupiłam chmurę solarnych motylków na taras.
Tak, na ten brudny, nieposprzątany po zimie taras.
Ale już przysiadły na balustradzie i cieszą oczy.
…
Dziś przylatuje przyjaciółka Karolci- Jessica,
a pojutrze dziewczyny zabierają mi auto i ruszają w Europę.
Znowu ja mam najgorzej, taki los matki.
Los matki:)
Mam wolne dwie godziny,
odkurzacz w dłoń,
niech moc dziś będzie z Wami, Dzieci!
Dzień Dziecka czas zacząć!
Li.

ojej czemu Cię nie ma tyle dni ?
Każdy mój wolny dzień tak wygląda. Sprzątanie (: bo druga brzydsza połowa uważa, że jak podkłada ciuchy to już posprzątane ;))
Skoro już motylki są będzie i porządek, nie martw się, ważna Karola zdała i jest fajnie
j
Taras, jak zwykle czeka na moje ręce. Tym razem będą to jesienne porządki okraszone;D paleniem zeszłorocznego suszu.
Ziele będzie palone znaczy się?
Z nią zawsze:D Sprowadza mnie na właściwe tory:D
jeżeli chodzi o palenie zioła to mogę pomóc :)
aurora, Ty już wróciłaś, czy jeszcze nie wyjechałaś?
na zioło to ja też się zgłaszam:-D
że taki alternatywny dzień dziecka;-)
taaa :) i akcja artystyczno-ekologiczna :)
a może im urządź happening „sprzątanie świata” – w małej skali, która ograniczy się, na początek do obrysu mieszkania? :)
jak się rozkręcą to będą mogły się rozwinąć na Planty :) :)