Miałam dziś dobry dzień.
Wygrałam w II Instancji bardzo ważną sprawę.
Tak bardzo zależało mi na wygranej,
że ze stresu przed ogłoszeniem wyroku o mało nie padłam pod salą.
(Wiadomo, sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie).
Dlatego cieszę się i nie mogę przestać.
…
Scenka z wczoraj:
Karolcia jak co wakacje pracuje. Jest-uwaga-kierownikiem.
Nepotyzm jest w cenie, więc na stanowisko „zaladą” zatrudniła młodszą siostrę.
Gusia szykuje się w domu do wyjścia do pracy,
Karolina zniecierpliwiona patrzy na zegarek i mówi:
-Spóźnisz się i będę musiała dyscyplinarnie Cię zwolnić!
-Mamaaaaa, Bimbo mnie mobingujeeee!!!
Wesoło mam!
No to tańczymy z Justinem, migusiem!
Li

Ciekawe co zrobisz jak Twoja Kochana Gusia poda do sądu pracodawcę za MOOBING ? :) Ja tam się nie znam, można być na jednej rozprawie obrońcą i oskarżycielem? Obawiam się, że WYSOKI SĄD ze śmiechu nie byłby w stanie wydać prawomocnego wyroku :) Wkroczy ABW i pójdziecie wszystkie siedzieć za karę na Twoim tarasie :)
A to nie jest sprawiedliwe, że ona jedzie a my nie :). Udanych wakacji dla młodzieży
wesoło masz :), tańcz, radosna bądź i sprawiedliwość po naszej stronie :)
Guśka wyjeżdża dziś na obóz, wzięła urlop :D
Cudne te Twoje dziewczyny! Gratuluje wygranej! W II instancji…no no:)Więc tańczmy, póki życie trwa:)
Nie sama II Instancja była problemem, bo to przecież chleb powszedni, ale waagaaa sprawy i klientki:) Dziś dalej jestem szczęśliwa:)