Są takie dni w życiu kobiety, gdy niczego się nie spodziewając, dostaje tak dużo!
…
Nie wiem, czy ktoś z Was pamięta mojego pierwszego bloga, na Interii.
Myślałam, że go bezpowrotnie straciłam,
bo okazało się, że Interia zlikwidowała platformę blogową,
a sam termin likwidacji jakoś mi umknął.
Potem już były wiecznie zamknięte drzwi.
Napisałam nawet do Interii maila z zapytaniem
czy mam szansę odzyskać dostęp do „Licencji na bloga”,
ale odpowiedź była odmowna.
Trudno było pogodzić się ze stratą wspomnień,
których nie da się odzyskać,
ani zastąpić.
A tu… nagle… dziś…mail:
„Szanowna Pani Licencjo!
Czy pamiętasz, jak kiedyś bawiliśmy się w bloogi? Jak niejaki
Konstatanty próbował smażyć placki według twoich przepisów?
Porzuciliśmy to pisanie, każde w swoim czasie, do czegoś na pewno się
przydało, patrzę na to wstecz i próbuję zrozumieć, kim byłem.
Niepotrzebnie.
Mam nadzieję, że u ciebie dobrze, a nawet lepiej.
Nie uwierzysz, ale są ludzie, którzy marnują prąd, żeby zasilać nimi
dyski z przeszłością internetu. I że nasze teksty tkwią tam, jak
jakieś kapsle po piwie zatopione w bursztynie…
https://web.archive.org/web/20100913071709/http://licencja.blog.interia.pl/
Pozdrów Kraków
kiedyś Konstatanty Żyzymor”
No to wracam. To znak:))
Li.

Pamiętam Twój blog.
Przepisy kulinarne Licencji – miodzio. Tylko dlaczego karmiłaś mnie szuwarami czy innym zielskiem… ech…
Karmiłam Cię miłością, łosiu:))
Oczom nie wierzę! I kiedy zaczęłam czytać – wszystko mi się przypomina, pamiętam doskonale. Jak było fajnie! No, tobie może różnie, aż tak nie pamiętam, a dopiero parę notek przeczytałam, ale pamiętam ile radości i ciekawości wywoływały. Hurra! W znaki nie wierzę, dobrymi chęciami to brukują piekło, ale życzę powodzenia w zamierzeniach, całuję
Haha, wyobrażasz sobie? to było 13 lat temu!!! No nie, muszę pisać, bo pomijając obecnie dla mnie nieznośną manierę pisania, to jednak przypominam sobie takie historie, o których dawno już zapomniałam, a to moje życie przecież było! popłakałam się, gdy weszłam tego bloga, ileż tam emocji, o rety! Ściskam Cię mocno!