Wróciłam.
Szczęśliwsza i wyluzowana.
Na lewą rękę założyłam bransoletkę z napisem „no stress”.
I tak właśnie będzie.
Karolcia parę minut temu wylądowała w Manchesterze.
Koniec lata.
Ale początek jesieni, a kto by nie kochał jesieni?
Li.
Wróciłam.
Szczęśliwsza i wyluzowana.
Na lewą rękę założyłam bransoletkę z napisem „no stress”.
I tak właśnie będzie.
Karolcia parę minut temu wylądowała w Manchesterze.
Koniec lata.
Ale początek jesieni, a kto by nie kochał jesieni?
Li.
Bardzo mnie ciekawi Twoj poglad na obecna sytuacje … szkoda ze przestalas pisac.
jak to przestałam? :)
Jak powyzej. Zagladam czasem z nadzieja na nowy wpis…fajne sa i takie prawdziwe. Pozdrawiam.
Ja przepraszam bardzo ,jest juz nastepny rok a Ciebie nie ma.Mam nadzieje ze jestes zdrowa i szczesliwa i tylko brak Ci czasu zeby cos tu skrobnac.Dobrego roku zycze.
Byłam w ten weekend w Manchesterze, a dokładnie w Ashton-under Lyne, ponieważ mamy tam dzieci. od kilku lat tam pracują :). Bardzo nam się podobało :). W Konsulacie w Manchesterze braliśmy udział w głosowaniu do polskiego parlamentu. Niestety, wynik wyborów mnie załamał :(. Pozdrawiam z okolic Corku, Agata :)
Cieszę się, że znów jesteś :)
:)