Piątkowy spleen.

Dałam sobie dziś przyjemność bycia w złym nastroju. Jestem zmęczona ostatnim tygodniem, Vangelis umarł, Gusia nie przyjeżdża na weekend, dość powodów, by wyłączyć telefon, zamknąć się w domu i sprzątać.

Ale postanowiłam, że jutro będę mieć cudowną sobotę, mam miłe spotkanko, a poza tym wstaję skoro świt na giełdę kwiatów, nakupię naręcza lilii i może w celach motywacyjnych trochę kwiatów na jeszcze nie sprzątnięty taras. Huk roboty, huk!

I tak ma być. Póki marudzę, cieszę się, sprzątam i ogarniam kocie kuwety, to żyję.

Li.

6 Responses to Piątkowy spleen.

  1. Nieznane's awatar Hawajska pisze:

    Li, jak dobrze, że wróciłaś :)

  2. Basia's awatar Basia pisze:

    Li! Zrobilas mi dzień🥰Zajrzałam znowu, bez nadziei, a tu- nareszcie! Odczytalam wstecz – i mozesz nie wierzyc, ale wczoraj myślalam o Twojej oliwce, czy przetrwała! Zyczę cudnej,pachnacej liliami niedzieli🍀

  3. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Jeśli idzie o kwiaty to zaopatruję się w Ogród Lobzów,zawsze coś wybiorę plus fachowe porady.Rośliny dobrze znoszą drogę do nowego domu i taras po kilku wizytach wygląda coraz lepiej.
    Za to prawdziwie zmartwił mnie brak Mistrza Treli (
    Dobrze,że zdążyłam zobaczyć Go na scenie
    Miłego weekendu życzę
    Joanna

  4. Li's awatar Li pisze:

    Giełda czynna jest od 1.00 do 8.00, przy czym od 7.00 nie ma już czego tam szukać. Ale i tak nie pojechałam, nocna burza dała mi zasnąć dopiero nad ranem:(

  5. Ona's awatar Ona pisze:

    Tak. W porze bezuśmiechu ważne powody do uśmiechu :-)

  6. Rybeńka's awatar Rybeńka pisze:

    Ale żeby tak o świcie w sobotę??

Dodaj odpowiedź do Ona Anuluj pisanie odpowiedzi