Powoli do mnie

dochodzi pewność, że jestem kolejną ofiarą włoskich zaklęć, z których na razie najlepiej znam dwa, ale na pewno jest ich więcej. Pierwsze to „domani”, czyli jutro. Drugie to „piano, piano”, czyli spokojnie, powoli, coś w stylu „mora, mora” na Madagaskarze i „hakuna matata” na Zanzibarze. Pytam Agazio prostymi zdaniami: kiedy dostanę odpis aktu notarialnego(umowa była 25.01.26)? Kiedy dostanę umowę na prąd, na wodę, na śmieci? No kiedy? Domani, Monika, domani! Piano, piano. Przychodzi to domani, ale ono jest już oggi, czyli dzisiaj. Domani jest domani, capisci? A gdy pytam, kiedy zobaczy się z właścicielami sąsiedniej nieruchomości, tej z „ekskluzywnym” basenem? Stasera vado e parlare, Monika, piano, piano. Coś czuję, że wiele wody upłynie w miejscowej rzece, zanim zamknę sprawy remontowe. Ale z drugiej strony… B. remontuje swój dom już trzeci rok, za każdym razem coś nowego, może taki sposób remontu rzeczywiście jeszcze bardziej będzie cieszyć? Szukam plusów, szukam plusów- mam na czym spać, w łazience jest ciepła woda, kuchnia jest w tragicznym stanie, ale kawę sobie zrobię, a remont dachu, co jest najważniejsze, zacznie się lada moment. Domani.

Ale jestem nadal bardzo szczęśliwa i mam absolutne przekonanie, że to jest mój najlepszy pomysł ostatnich lat. Agazio mi pisze, że „Ci vuole molta patienza” (potrzeba dużo cierpliwości), dochodzi więc do mnie, że niczego nie przyspieszę, mogę tylko zaakceptować ten niespieszny rytm i … przecież między innymi dla tego dolce far niente, dla tego vita lente kupiłam mój dom.

Dziś przylatuje moja Starsza, w piątek lecimy do Kalabrii, muszę pokazać Dziewczynom co kupiłam, to przecież jest też ich dom, nasz dom!

Li

3 Responses to Powoli do mnie

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Jest jeszcze jedno zaklęcie:pausa pranzo.Nic się nie dzieje,nic nie można załatwić,luz…Niebawem będę ponownie na Sycylii,to sobie przypomnę ;)

    Pozdrawiam

    Joanna

  2. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Będzie dobrze, jeśli nawet ‚kiedyś’ to i tak będzie dobrze.
    Niektórzy twierdzą, że od celu ważniejsza jest droga do niego.
    Festina lente

    Red Mercedes

    • Li's awatar Li pisze:

      Wiadomo, że będzie dobrze, bo nie może być inaczej:) Stan wiecznego remontu ma sporo plusów, przede wszystkim jaka to wiarygodna wymówka dla tych wszystkich, którzy chcą koniecznie przylecieć, oglądać, kupić coś dla siebie, przecież nie będą mieszkać w remoncie:D

      W dodatku mam tak dużo pomysłów, że chyba muszę mieć czas, by je przesiać przez sito rozsądku. Zabezpieczam to co najważniejsze, czyli dach, a wszystkie estetyczne sprawy rozciągam w czasie. Znajdę w tym radość i przyjemność, już się z tym pogodziłam, nie ma co walczyć z wielowiekową włoską tradycją:)

Dodaj odpowiedź do Li Anuluj pisanie odpowiedzi