Środa urody życiu doda.

Będę dziś dla siebie dobra i dam sobie wolny dzień, choć wizja wizyty u dentysty w samo południe skutecznie psuje mi humor. Niby nic nie boli, ale zawsze to dentysta, banie się go jest jednym z moich najstarszych lęków, do dziś pamiętam koszmar przypinania mnie pasami w celu usunięcia zęba mlecznego. Moje dzieci wolne są od tej traumy i chwała bogu.
A teraz spokojnie piję sobie kawę, patrzę na szalejące koty, Młodsza już w szkole, Starsza jeszcze śpi, bo może, robię sobie plan dnia, którego na bank nie będę się trzymać, słońce za oknem, stuki na budowie, za parę minut na poranną rozmowę przyjdzie Wykonawca, odganiam od siebie myśli o konieczności wizyty w serwisie z autem, bo coś mi stuka w tylnym kole, może przestanie, dzień zapowiada się spokojnie i pogodnie, bez nagłych burz i wyładowań, a pod wieczór wpadnę do I.
I dla mojego smutku i mojej za Nią tęsknoty nie ma najmniejszego znaczenia fakt, czy będę na zewnątrz smutna, zapłakana, nieumalowana, czy zrezygnuję ze swoich marzeń, czy nie będę robić sobie przyjemności, czy nie będę cieszyć się budową, czy będę widowiskowo rozpaczać i zmieniać swoje przyzwyczajenia.
I. odchodzi, ale moje życie trwa.
Tragedią jest odchodzenie I., szczęściem jest moje życie.
Nie muszę tego godzić, dopasowywać jednego do drugiego.
Wystarczy, że za nią bardzo tęsknię, choć przecież nie moja tęsknota jest tu najważniejsza, I. zostawia za sobą wielkie dziury w sercach wielu ludzi, jest to najpiękniejszy dowód dla sensu Jej istnienia, jest najważniejszym dowodem życia na wypadek śmierci, I. kocha i jest kochana, nie odchodzi samotnie.
Piszę to dla tych, którzy zarzucają mi brak uszanowania „majestatu śmierci”.
O tych, którzy zarzucają mi, że piszę „medycznego harlequina” i że wszystko wymyślam dla poklasku, przez litość nie wspomnę.
A po jej śmierci pójdę do kosmetyczki, zażyczę sobie masażu twarzy i będę myśleć o I.
Uwielbiała to i jestem pewna, że będzie wtedy ze mną.
Li.

20 Responses to Środa urody życiu doda.

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    No i doprowadziliście mnie do łez, bardzo Wam wszystkim dziękuję.

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    nie spotkałam się wcześniej z piękniejszym niż ten opisem umierania, opowiadaniem o ukochanej osobie, którą się traci, z bardziej naturalną relacją odczuć związanych ze śmiercią, która jest przecież częścią życia każdego z nas. ten blog w pieknych słowach oddaje to, o czym każdy myśli w takich chwilach, ale boi się głośno wypowiadać. dlaczego śmierć ma być tabu? czy to jakaś profanacja, że masaż twarzy kojarzy nam się z tą która odchodzi, a która tak go uwielbiała? nonsens. chciałabym, żeby ktoś mnie kiedyś tak pięknie opowiedział światu w moich ostatnich godzinach… paulaz

  3. Odczuwają i cierpią żyjący. Każdy indywidualnie, na swój sposób. I każdy ma do tego prawo. Nikomu nic do tego.Gdyby nie to, że słowo to brzmi cokolwiek dwuznacznie, napisałabym p…dol tych życzliwych inaczej.

  4. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Li kochana,Jesli jakiekolwiek wnioski mozna wyciagnac z tej smutnej sytuaji, ktora sama w sobie sensu nie ma, ktora przygniotla mnie na kilka dni, by wreszcie krzyknac w moje zaspane na zycie ucho "carpe diem!". Nie wiadomo czy bedziemy tu za tydzien wiec trzeba zyc najpiekniej jak sie da, otwierajac szeroko oczy i cieszac sie tym, ze jeszcze w zielone gramy. :*

  5. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Li, każde twoje zdanie na temat I. tchnie miłością do Niej i Twoim bólem związanym z Jej niewyobrażalnym dla nas cierpieniem.Nie reaguj na tych, którzy niewiele wiedzą o Tobie, I., waszych wzajemnych uczuciach.Niektórym się zdaje,że w obliczu śmierci najważniejsze jest przywdzianie czarnych szat i zawodzenie.A wcale tak nie jest. Możemy chodzić w kolorowych szatkach, a w sercu nosić wielki ból spowodowany stratą.Anna

  6. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Li, moja droga! Musisz przyjacielowi doradzić, że jeśli chce mieć nadal kulturalny płot, to musi zmienić ogrodników, bo zamiast plewić, sieją mu w komentarzach chwasty ;-).

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ludzie Kochane, oczywiście że bedę pisać. Przez Nemo i kobietę konia musiałam się wyprowadzić z Licencji, stąd się już nigdzie nie wybieram.

  8. Nieznane's awatar Li pisze:

    Pełna Kultura to mój przyjaciel :*Niezłomny obrońca moich cnót, prawdziwy Supermen :DAga, niestety trafiłaś kulą w kulturalny płot;-)

  9. Nieznane's awatar pelnakultura pisze:

    Agato, Pełna Kultura wnosi do kultury wszystko to, czego tam jescze nie było… postaraj się to docenić…

  10. Nieznane's awatar Agata pisze:

    jaka* miało być ;-)

  11. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Kochana, widziałam te denne komentarze na "pełna kultura" (jak tam jest kultura???) i innych głupkowatych blogach. Nie przejmuj się nimi, to środowisko jest spalone!!! Odpuść sobie tych złośliwych ludzi, Maczka dobrze Ci radzi.

  12. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Ludzie nie potrafią zrozumieć, że śmierć dla każdego jest nieunikniona i pisanie o własnych odczuciach bywa często odbierana jako pewna społeczna znieczulica. Wiele osób nie potrafi współczuć drugiej osobie i stąd te dziwne maile i komentarze jakie otrzymujesz. Polak Polakowi wilkiem w każdej sytuacji. Mieszkam w Irlandii i Irlandczycy też mają o nas złe zdanie, że rodak rodakowi nóż w brzuch by wsadził z zawiści i niechęci pomocy, tak nas postrzegają ;-(. Obcokrajowcy są nam bardziej przychylni niż rodowici Polacy. Moniko, nie uważam, że robisz źle tak jak wielu przychylnych Ci osób. Ludzie Ci ubliżają, bo zazdroszczą Tobie tego świetnego daru literackiego, tego jakim jesteś dobrym człowiekiem i ile w Tobie serdeczności, wrażliwości oraz miłości do bliźniego. Jesteś niezastąpiona i pamiętaj o tym!!! Jak dla mnie, to jesteś mistrzynią w tym co robisz, jesteś niepokonana!!! Jesteś kochana!!! Ilonka znała Ciebie lepiej niż my wirtualni znajomi i pewnie cieszyłaby się każdym zdaniem, w którym piszesz o Niej, że choć nie jesteś cudotwórcą, to oddajesz jej hołd w swoich literkach. To wspaniałe…

  13. Nieznane's awatar Beem pisze:

    A któż Ci takie bzdury pisze! Taka empatyczna relacja, pełna miłości, owszem, ale to nie harlekin, nie.

  14. Nieznane's awatar she pisze:

    Li, na tym blogu piszesz o swoim zyciu, a to co dzieje sie z I jest jego czescia….wiec o co chodzi…najgorzej to przejmowac sie cudzymi opiniami…

  15. Nieznane's awatar M pisze:

    pisz Li, szkoda energii na niektóre złowrogie komentarze… gdy umarła mama mojej przyjaciółki ona sama poszła tego dnia do fryzjera (oczywiście ku wielkiemu oburzeniu innych), ale jej mama najbardziej lubiła ją w ciemnych włosach, po czym pojechała do sklepu żeby kupić sobie nową piękną kreację, bo w końcu żegnała swoją mamę więc chciała wyglądać przepięknie

  16. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Niech gryzą i plują jadem……nie daj się sprowokować-odpuść. Kiedyś sami się pozagryzają…..

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    Madame, czy ja naprawdę opisuję to DOKŁADNIE?I. akceptowała w całości to co pisałam na Licencji, jestem pewna że nie miałaby nic przeciwko temu, co piszę tutaj. Nie uwazam też, że z umieraniem trzeba chować się po kątach, śmierć należy oswajać, mówić o niej, to jest nieuchronny koniec każdego z nas. Piszę dla siebie, dla jej znajomych, dla wszystkich których to obchodzi. Nie mam wpływu na to, że czytają mnie ludzie pozbawieni empatii i sensacyjnie nastawieni do rzeczywistości. Umieranie Ilony jest teraz integralną częścią mojego życia, nolens volens wpływa na nie, odciska się, uwrażliwia, a gdy przeminie zostanie w pamięci. Nie mogę o tym nie pisać, nawet dla ryzyka narażenia się na krytykę. Zniosę ją bez problemu, ewnetualnie mogę dać jej odpór, ale na pewno nie zmieni ona mojego nastawienia i postępowania. Pozdrawiam :)

  18. Nieznane's awatar Babka Polka pisze:

    I tu sie z Tobą zgadzam. Życie trwa dalej, nasze życie, i nie możemy przestać sie nim cieszyć, bo wtedy ani życie ani śmierć nie miałyby sensu…tak myślę.Jednak wydaje mi się, że takie dokładne opisywanie umierania nie jest może najlepszym pomysłem, przynajmniej tu na blogu. Sama widzisz jak ludzie niektórzy na to reagują, poza tym nie wiem czy I. życzyłaby sobie takiego upubliczniania jej cierpienia. Ale to są bardzo indywidualne odczucia, bo tez sytuacja jest wyjątkowa. Większość ludzi wietrzy wszędzie sensacje i to ich nakręca…po co im dawać satysfakcję… ( madame00)

  19. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Karla ma rację, nie warto! Przykro mi ;-( Przytulam, trzymaj się dzielnie!!!

  20. Nieznane's awatar Karla pisze:

    Nie przejmuj się. Nie warto… Ściskam.

Dodaj odpowiedź do Beem Anuluj pisanie odpowiedzi