Stało się to, czego obawiałam się w najgorszych snach- fundamenty nie wytrzymały nadbudowy i pękają. Przedwczoraj, nagle, wraz z ponuro i przerażająco brzmiącym stęknięciem, na kamienicy pojawiła się rysa od parteru do czwartego piętra, jak świeża blizna oszpeciła fasadę, a mnie wbiła się prosto w serce, zabijając moje marzenia.
Inspekcja Nadzoru Budowlanego zaleciła wbicie kotwii i wstrzymanie prac budowlanych. Prawdopodobnie mieszkańcy będą musieli opuścić kamienicę, bo istnieje zagrożenie dla ich życia.
Wykonawca w stanie przedzawałowym znalazł się w szpitalu.
Nie wiem co będzie dalej, nie jestem w stanie pisać- wybaczcie. Jestem zrozpaczona, od kilku dni płaczę, nie mam pojęcia co robić… i właśnie przeczytałam w dzisiejszej gazecie o własnej katastrofie budowlanej!
Li.

No właśnie Blackberry, problem polega na tym, że mi nie do śmiechu- nie przypuszczałam, że mój primaaprilisowy żarcik narobi takiego zamieszania:( A kamienica stoi i stać będzie!Pozdrawiam:)
Zdecydowanie przesadziłaś!!! Tyle ludzi trzyma za Ciebie kciuki a tu trach taka wiadomość… Pewnie teraz jak czytasz te komentarze to pękasz ze śmiechu :) Pozdrawiam Blackberry :)
już miałam szukać wczorajszej gazety :)nabrałaś mnie, oj bardzo mnie nabrałaś ;)najlepszego dla kamienicy tfu tfu odpukać w niemalowane :D
Może bym się aż tak bardzo nie przejął gdyby nie fakt, że jedna z twoich czytelniczek (Ania) napisała, że też czytała ten artykuł o katastrofie budowlanej. Nawet sobie wpisałem w google – katastrofa budowlana Kraków. No cóż.. o to w tym dniu chodzi, żeby się udało kogoś wkręcić. Tobie się to udało znakomicie. :)
Li – Ty chyba naprawdę chcesz moje biedne, stare i zmęczone serce wpędzić do grobu. Nawet nie pamiętam, że dzis prima aprilis :(((
Świetny dowcip, Li:) Dana
Ja pierwsza zrobiłam wpis, potem cały dzień dręczyły mnie złe myśli, a teraz cieszę się, że to tylko Prima aprilis:)PS Dobrze, że serce mam jak dzwon. Dana
Wprawdzie jest już późno, ale idź na wszelki wypadek i sprawdź te swoje fundamenty, poklep, pogłaskaj, okaż skruchę :):):)….i więcej nam i im tego nie rób :):):)Przez Ciebie, to najstraszniejszy prima aprillis w moim życiu :) Naprawdę najadłem się strachu….Może zaczniesz pisać horrorbloga?johnik
:)) O rety, noooo…:))
A ja byłam druga w kolejce do wpisu i pomyślałam eee, prima aprilis, to przecież okrutnica, co ona z warzywkami itp. wyrabia. Ale wstrzymałam się, bo ten rozziew do piwnic nie był przecież niemożliwy.No i nic, nie zareagowałam.Może szkoda.
Właśnie wypadł mi ostatni, długo i pieczołowicie hodowany włos na głowie. Niechcący z wrażenia zahaczyłem go paznokciem drapiąc się z frasobliwości po łbie, co napisać po tak szokującej notce :))))))))))))))))))))) Pozdrawiam
Czytelnicy takze w stanie przedzawalowym znalezli sie w szpitalu poniewaz zapomnieli, ze dzisiaj jest Prima Aprilis. :ODobra u nas jeszcze poczatek dnia, jakos to sobie odbije. ;)
Rany boskie, jak mi wstyd, zaczynam żałować że kamienica stoi jak skała:DDDNo, kocham Was :**Ale dziś jest Prima Aprilis, to jednak zobowiązuje do pewnej nieufności ;-)))
W ramach pokuty, będziesz te worki z ziemią własnoręcznie na górę targała:D Niedobra Ty!
oj nabrałaś wszystkich to fakt!!!! ale żeby tak wiernych czytelników prawie do zawału serducha doprowadzać????
Kocówa Ci się należy :)))
Uff, ja sie tez na chwile przerazilam… Dobry zart ale prosze, wiecej takich juz nie…
Jesteś naprawdę niegrzeczną dziewczynką !!! :)johnik
No, pięknie, pięknie! i całe moje współczucie psu na budę ;)))
Ech Li, miej litosc:) Przerazilas mnie niezle:):) Serdecznosci ania
Krzysiu, jednej rzeczy możesz być pewny- gdyby coś się działo z kamienicą, nie miałabym czasu na pisanie bloga :) Ale i tak mam radochę, że Cię nabrałam ;-)
Mnie idzie łatwo wkręcić. W zeszłym roku uwierzyłem w gwałtowne przebiegunowanie Ziemi a także w podatek, jaki nałożą na singli. Pamiętam, że się wtedy bardzo wkurzyłem.Cieszę się, że jednak wszystko dobrze z twoją kamienicą. Naprawdę kamień z serca.
:D Udało się, udało ;-))))))Prima aprilis, ha!
Popłakałam się… ze śmiechu ;-) Tylko nie wywołuj teraz tąpnięcia kamienicy, by udobruchać za ten wic primaaprilisowy zatroskanych :-)
P R Z E S A D Z I Ł A Ś :)))Sporo ludzi :))) czyta Ciebie … pewnie nie jedna ma słabe serce … Przesadziłaś :))) .
Ja mam tylko nadzieje ze to żart … W szoku jestem …
Zmroziło mnie.. Nie wierzę byś serwowała nam tak okrutny żart. Współczucia Li. Trzymaj się ciepło. Dom stoi i nie runie. Trzeba być dobrej myśli.
to prima aprilis! Nie wierzę….
Żartownisia! Chcesz, żebym na serce zeszła???Napisz, żeŚ tradycją pojechała… No, napisz…
Mam nadzieję że to prima aprilis
Prima aprillis???
Li czytałam!!! To jest o Twojej kamienicy????Bardzo współczuję, bardzo! może jeszcze dA się coś zrobić?????? Ania
Brak mi słów.Cholera jasna, trzymaj się Li!!! Dana