Przelotem, bo ciągle smutno…

Słucham sączących się z ekranu wiadomości i uszom nie wierzę.
Stare powiedzenie, że o umarłych mówi się tylko dobrze albo wcale, w przypadku sobotniej tragedii przybrało rozmiary karykaturalne i tak obłudne, że moja wrażliwość wysiada.
Ja nie uważam, że Kaczyński był dobrym prezydentem, nie uważam że był wybitnym mężem stanu, nie uważam w katastrofie zginął kwiat polskiej inteligencji, choć Jarugi-Nowackiej, Szymanek-Deresz, Agackiej-Indeckiej, Krystyny Bochenek i Marii Kaczyńskiej nie mogę odżałować, to były wspaniałe kobiety.
Zapłakałam i dalej płaczę nad ich losem, bo nikt nie zasługuje na taką straszną śmierć, a tamta ziemia chyba naprawdę nosi w sobie przekleństwo dla Polaków.
Mierzi mnie jednak wizja prawie beatyfikacyjnego procesu Lecha Kaczyńskiego.
Obawiam się również sytuacji, w której do wyborów prezydenckich stanie Jarosław Kaczyński
i wygra je bez trudu na fali uwielbienia i uświęcenia osoby brata, który zginął za ojczyznę.
Polacy to naród o okazjonalnie wielkim sercu i z reguły o małym rozumku.
Li.

14 Responses to Przelotem, bo ciągle smutno…

  1. Cel uświęca wszystkie środki. Po władzę, choćby okrakiem na trumnie. Co jest bardziej szkodliwe, megalomania cynika, czy zbiorowa histeria?

  2. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    I to mnie właśnie w Polsce wkurza – ta skłonność do przeginania. Przez dwa dni było wszystko na poziomie a teraz się zaczęło… nie mogę znaleźć najmniejszego powodu (z całym szacunkiem dla zmarłych) dla którego Para Prezydencka miałaby spocząć na Wawelu. Na kilometr śmierdzi mi to manią wielkości i rozgrywką polityczną (prawica w końcu ma swojego meczennika, co niewątpliwie przyda się w nadchodzących wyborach).Aż nie mogę tego słuchać….

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Wymogi kandydatom na Prezydenta stawia art. 127 konstytucji, w nim ani kolejnych nie ma nic o posiadaniu żony. Brak żony może stanowić problem przy różnych wizytach zagranicznych i związany jest raczej z protokołem dyplomatycznym a nie wymogiem ustawowym.

  4. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Jarek Kaczyński nie może kandydować na prezydenta, ponieważ nie spełnia jednego warunku – nie posiada żony. Współczuje rodzinom zmarłych w katastrofie. Żal mi tych ludzi, nie zasłużyli na taką śmierć ani za poglądy ani za ich osiągnięcia, które jednym się podobają innym nie. Patrzę pod kątem człowieka, który zginął tak tragicznie, a przecież każdego z nas może to spotkać, nie zna się dnia ani godziny. O nas nie będzie rozgłosu, bo nie jesteśmy osobami publicznymi, lecz Ci co zginęli zostali wybrani przez naród, więc stąd ten rozgłos i cała ta otoczka. Jestem wstrząśnięta tą katastrofą. Dodam, że nie byłam zwolennikiem polityki Panów Kaczyńskich, ale jest mi żal, że w taki sposób przegrał życie, wolałabym żeby przegrał w wyborach na kolejną kadencję.

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Tak bardzo chciałam wierzyć, że skoro już zginęło tylu ludzi to da to innym do myślenia, a pewnym rzeczom nada właściwe proporcje. Jak widać myliłam się, my naprawdę jesteśmy w większości niezbyt poważnym narodem (delikatnie mówiąc) a Pan Jarosław nie wyciągnął żadnej nauki z tych wydarzeń. Dzięki Bogu wobec śmierci wszyscy jesteśmy równi, a miejsce pochówku, cóż, niestosowne, ale ma znaczenie tylko dla żyjących. Zastanawiam się co będzie jak się okaże, że to zmarły Prezydent naciskał na lądowanie w tych warunkach i ponosi moralną odpowiedzialność za śmierć tylu osób, czy wtedy na gwałt będą Go usuwać z Wawelu, czy Dziwisz będzie umiał tak pięknie wszystko wytłumaczyć i spojrzeć prosto w twarz rodzinom tragicznie zmarłych?A.

  6. Nieznane's awatar echoes pisze:

    lepiej bym tego nie ujęła, droga Li

  7. Mniej znane przysłowie mówi: De mortuis – veritas. To uczciwsze. I wobec zmarłych, i wobec opłakujących.

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    niestety mam dokładnie takie same odczucia, pomimo tego, że oczy mam opuchnięte od płaczu nie mogę już słuchać płaczących polityków, którzy do zrzygania wręcz biją się w piersi i składają deklaracje, o których za parę dni zapomną w nowej walce o puste stołki. jesteśmy narodem "wybranym" lubujemy się w płaczu nad rozlanym mlekiem, nie umiemy niestety wyciągać wniosków i śmiem twierdzić, że tym razem będzie podobnie. Informacja o Wawelu powaliła mnie niestety, aż się boję myśli co będzie za miesiąc… Mam nadzieję, że Twój scenariusz Li się nie sprawdzi, mam nadzieję… ściskam La

  9. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Cały nastrój żałoby prysł w jednej chwili. Chcą go pochować na Wawelu.

  10. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    ja też uważam że wszystko jest na pokaz dzienikarze którzy jeszcze nie dawno pluli na Kaczyńskich teraz płaczą. Współcuje rodziną ja w wieku 33 lat straciłam Matkę w 43 latach Ojca i życie od roku nie jest takie same a właściwie od 10 lat

  11. Nieznane's awatar yenulka pisze:

    Beatyfikacji????Mnie też jest smutno, nie głosowałam na Kaczyńskiego ale był prezydentem mojego kraju. Tragiczna śmierć 96 osób też powoduje że odczuwam smutek. Ale czy my jako naród zawsze musimy przeginać w którąś stronę??Ja już nie jestem w stanie słuchać radia i telewizji, bo to się jakoś coraz bardziej wynaturza.

  12. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    wyjełaś mi słowa z ust:(monina

  13. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Witaj Li, niestety masz rację. Od samego początku jestem tym wszystkim zniesmaczona do głębi.Śmierć nie zmieniła w moim odczuciu braku przymiotów p. prezydenta.I ogromnie mi żal,że tak nagle odeszły te właśnie kobiety. Zwłaszcza p. Jaruga Nowacka , która tak mądrze i z rozwagą walczyła o prawa kobiet- bez inwektyw i opluwania kogokolwiek. Niestety Li, taki właśnie mamy naród-o bardzo małym rozumku. Anna

  14. Nieznane's awatar dijey pisze:

    Polacy lubują się w śmierci, najlepiej męczeńskiej. Nie szanujemy życia i żywych, natomiast z lubością oddajemy się kultowi śmierci. Takie jest moje zdanie!

Dodaj odpowiedź do dijey Anuluj pisanie odpowiedzi