Pokój Gusi, czyli Młodszej i fragment holu na górze.
Półki w przedpokoju- na prawo wejście do pokoju Starszej, na lewo do Młodszej, a zupełnie na lewo do kotłowni-widać brzuch mojego pieca :)
A tu pokój Agnieszki i bałagan książkowy. Układamy je powoli, och jak powoli…
Lampa z „Flo”, cudownie barokowa :)
Guśka lubi kolory i dobrze. Pasy na ścianach są ciężko wypracowanym kompromisem pomiędzy ścianą całą w mocnym fiolecie i jeszcze mocniejszym amarancie.
Czy jak urządzisz do końca to mieszkanie ,to będziesz szukać do niego wspołużytkownika /?Jakie masz wymagania , kogo szukasz , kogo zdecydowanie nie chcesz, może się nadam ?Janusz
A tam zaraz zobaczyć :P Lepiej oglądać ametysty, przynajmniej coś ciekawego :)Zaraz napiszę nową notkę, bo aż mi jakoś głupio, choć bardzo się cieszę, że Wam się podoba!
Dokonałaś tego Li i jestem z Ciebie bardzo dumna! Wszystko, to co zobaczyłam na zdjęciach bardzo pasuje do Twojej osobowości – to mieszkanie to po prostu cała Ty!
A ja powiem tak: moja córka Alicja chce zamiany mam, powiedziała mi, że taką mamę jak Ty Li to na rekach trzeba nosić! Pokoje dziewczynek są boskie, lampy są lovely! A reszta hmm…nie znalazłam odpowiedniego słowa! Cud miód i malina! Mówiłam, że będziesz mieszkać jak księżniczka i nie myliłam się! Jeszcze czekamy na zdjęcia salonu ;-).
Brak słów – nie do wiary po prostu. Gratuluję i cieszę się. Ja zakochałam się w czerwonym żyrandolu, ale nie tylko, podziwiam Cię. Jak pomyślę, przez co musiałaś przejść, żeby pokazać taki finał! Jest cudnie. Naprawdę jesteś wielka. Padam do stóp!
Proś Joasiu, proś:) Nie odmówię;))Bardzo się cieszę, że Wam się podoba! Ja kocham to mieszkanie miłością wielką i szaleńczą. /A jak mi dziś powiedziała Kaśka- pierwsza chwila miłości, to ostatnia chwila rozsądku :/)
Usiadłam i zapłakałam ze szczęścia, że jednak możliwe to, co niemożliwe. Też zatkanam dokumentnie:) Proponuję, byś udostępniała wnetrze potencjalnym samobójcom ukazując im urodę życia i siłę ludzkiego charakteru.
Li, gratuluję samozaparcia i wysiłku.Możesz być z siebie dumna. I najważniejsze, że jesteś zadowolona i szczęśliwa. Pozdrawiam i życzę dobrej pogody, abyś jeszcze trochę nacieszyła się kawą na tarasie.Anitaes.
Twoja łazienka powaliła mnie całkowicie, ach, ta wanna…. i ametysty… Żyrandole zaparły mi dech, w schodach się zakochałam, tak samo w tarasie… Pięknie!
Karla, nawet nie masz pojęcia jak się cieszę, że Ci się podoba :)Lampa Karolci jest stąd: http://www.flo-store.com/product-pol-763-Lampa.htmlDaje przepiękne nastrojowe światło pełne blasków i cieni. Druga, ta bliżej okna jest z IKEI.Żadna z nas nie lubi mocnego górnego światła, wolimy boczne i podłogowe, więc lampy wiszące są li i jedynie dla ozdoby :)No i daj mi skonczyć, ostrzę sobie zęby na salon i kuchnię:) Całusy!
Dziś już ze swojego komputera więc mogę się oddać achom i ochom. Wiec tak:- żyrandol w pokoju Karoliny jest przepiękny. Prze-pię-kny!- pan Grześ spisał sie tak bardzo, że jesli kiedyś wpadnę na pomysł adaptacji poddasza to moje schody będą Grzesiowe i niczyje inne.- wanna w Twojej łazience jest absolutnie zachwycająca, o ametystach nie wspomnę… "Malinowy krzew" od wczoraj przymierza się do 3 ścian w mojej sypialni, bo czwarta jest cynamonowa i jeśli dojdą do porozumienia, to w najbliższym czasie będzie ślub:)- na tym tarasie to ja widzę nie tylko kawę z mlekiem ale przede wszystkim czerwone wytrawne. Ech…- w łazience Dziewczyn podświetlana ściana rozłożyła mnie na łopatki- pokoj Gusi kocham najbardziej. Zestawienie kolorów i te pasy – leżę i piszczę. O żyrandolach nic nie napiszę, bo mój język jest zbyt ubogi. Zbyt, zbyt, zbyt ubogi…Jestem pełna podziwu, Li. To co zrobiłaś jest niesamowite. N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-E.Idę złapać oddech:)
Dziewczyny, dziekuję Wam bardzo! Tak sobie ostatnio myślałam, ile siły i chęci zawdzięczam temu, że mi kibicowałyście i podnosiłyście na czasem upadłym duchu! Lola: kuchni jeszcze nie ma, a ponieważ ma być najważniejszym miejscem w domu, przyłożę się do niej szczególnie starannie. Jasne, że będą zdjęcia, kabelek do aparatu schowałam w sobie tylko wiadome miejsce :)))Myśli w tym domu mam bardzo kolorowe, przede wszystkim jest owocem mojego zwycięstwa na złymi wciórnościami i wiarybrakami, o!!!Całusy mocne!!!
Kochana Li, nie bylam pierwsza z komentarzem, bo mi dech na torche odebralo z podziwu nad ogromem pracy i nakladow…chapeau bas… a wiem, bo sama kiedys, cos remontowalam….Wszystko mnie zachwyca i taras i schody i pokoje i koloryt….bardzo piekne. Podobno w/g niektorych…" byt okresla swiadomosc"… wiec w takim wnetrzu mozna miec tylko rozowe mysli…pozdrawiam
Cudnie Li, CUDNIE; schody, pokoje dziewczyn i wogole wszystko. Teraz daj mi jeszcze zdjecia kuchni i wreszcie bede mogla spac spokojnie. ;)) Twoja starsza ma moje pierwsze, a mlodsza moje drugie imie. :)
Mi zaparło wszystko.Mam ogólne zaparcie.A! I zaychło mnie też, a te oczyska to już na zawsze mi takie wytrzeszczone zostaną.Chyba już mnie nie odetka.GRATULACJE!
Nie szukam, ale jak zmienię zdanie to dam Ci znać :)
Czy jak urządzisz do końca to mieszkanie ,to będziesz szukać do niego wspołużytkownika /?Jakie masz wymagania , kogo szukasz , kogo zdecydowanie nie chcesz, może się nadam ?Janusz
o Boże. umarłam i zobaczyłam niebo. w Twoim mieszkaniu. wspaniałe
mnie też się podoba!gratulacje :)
piękne mieszkanie, Li :) gratuluje serdecznie :) niech Was się dobrze mieszka :)
To co dokonałaś nie może się nie podobać! Tylko zazdrościć i podziwiać! A ametysty są przecudne, moja mama aż wzdychała do nich ;)
A tam zaraz zobaczyć :P Lepiej oglądać ametysty, przynajmniej coś ciekawego :)Zaraz napiszę nową notkę, bo aż mi jakoś głupio, choć bardzo się cieszę, że Wam się podoba!
Jestem za Olu;) a tak ogólnie, c-u-d-o! v.
Przepięknie! Mnie zachwyciły wszędobylskie półki na ksiązki! Uwielbiam! A najbardziej to bym chciała właścicielkę bloga zobaczyć;-)Ola
Zgadzam się z Gofer73, to mieszkanie to cała Monika,kolorowy ptak, piękna, ciepła i kochana kobieta :) G.
Dokonałaś tego Li i jestem z Ciebie bardzo dumna! Wszystko, to co zobaczyłam na zdjęciach bardzo pasuje do Twojej osobowości – to mieszkanie to po prostu cała Ty!
Di, ale poszłaś po bandzie :)Aga, zdjęcia salonu będą wtedy gdy będzie salon:)
Chyba zwariuję od tego wszystkiego! Pięknie, kurwa, pięknie, jak mawia mój sąsiad. Po prostu pięknie! :-)))))
A ja powiem tak: moja córka Alicja chce zamiany mam, powiedziała mi, że taką mamę jak Ty Li to na rekach trzeba nosić! Pokoje dziewczynek są boskie, lampy są lovely! A reszta hmm…nie znalazłam odpowiedniego słowa! Cud miód i malina! Mówiłam, że będziesz mieszkać jak księżniczka i nie myliłam się! Jeszcze czekamy na zdjęcia salonu ;-).
Brak słów – nie do wiary po prostu. Gratuluję i cieszę się. Ja zakochałam się w czerwonym żyrandolu, ale nie tylko, podziwiam Cię. Jak pomyślę, przez co musiałaś przejść, żeby pokazać taki finał! Jest cudnie. Naprawdę jesteś wielka. Padam do stóp!
Proś Joasiu, proś:) Nie odmówię;))Bardzo się cieszę, że Wam się podoba! Ja kocham to mieszkanie miłością wielką i szaleńczą. /A jak mi dziś powiedziała Kaśka- pierwsza chwila miłości, to ostatnia chwila rozsądku :/)
ps. chyba Cię poproszę o rękę:)
Usiadłam i zapłakałam ze szczęścia, że jednak możliwe to, co niemożliwe. Też zatkanam dokumentnie:) Proponuję, byś udostępniała wnetrze potencjalnym samobójcom ukazując im urodę życia i siłę ludzkiego charakteru.
Schody i taras cudnie, zresztą wszystko cudnie :)Mylisz się Karla, to mój język jest zbyt ubogi :)Li gratuluję!Agata
Li, gratuluję samozaparcia i wysiłku.Możesz być z siebie dumna. I najważniejsze, że jesteś zadowolona i szczęśliwa. Pozdrawiam i życzę dobrej pogody, abyś jeszcze trochę nacieszyła się kawą na tarasie.Anitaes.
Twoja łazienka powaliła mnie całkowicie, ach, ta wanna…. i ametysty… Żyrandole zaparły mi dech, w schodach się zakochałam, tak samo w tarasie… Pięknie!
Karla, nawet nie masz pojęcia jak się cieszę, że Ci się podoba :)Lampa Karolci jest stąd: http://www.flo-store.com/product-pol-763-Lampa.htmlDaje przepiękne nastrojowe światło pełne blasków i cieni. Druga, ta bliżej okna jest z IKEI.Żadna z nas nie lubi mocnego górnego światła, wolimy boczne i podłogowe, więc lampy wiszące są li i jedynie dla ozdoby :)No i daj mi skonczyć, ostrzę sobie zęby na salon i kuchnię:) Całusy!
Dziś już ze swojego komputera więc mogę się oddać achom i ochom. Wiec tak:- żyrandol w pokoju Karoliny jest przepiękny. Prze-pię-kny!- pan Grześ spisał sie tak bardzo, że jesli kiedyś wpadnę na pomysł adaptacji poddasza to moje schody będą Grzesiowe i niczyje inne.- wanna w Twojej łazience jest absolutnie zachwycająca, o ametystach nie wspomnę… "Malinowy krzew" od wczoraj przymierza się do 3 ścian w mojej sypialni, bo czwarta jest cynamonowa i jeśli dojdą do porozumienia, to w najbliższym czasie będzie ślub:)- na tym tarasie to ja widzę nie tylko kawę z mlekiem ale przede wszystkim czerwone wytrawne. Ech…- w łazience Dziewczyn podświetlana ściana rozłożyła mnie na łopatki- pokoj Gusi kocham najbardziej. Zestawienie kolorów i te pasy – leżę i piszczę. O żyrandolach nic nie napiszę, bo mój język jest zbyt ubogi. Zbyt, zbyt, zbyt ubogi…Jestem pełna podziwu, Li. To co zrobiłaś jest niesamowite. N-I-E-S-A-M-O-W-I-T-E.Idę złapać oddech:)
Dziewczyny, dziekuję Wam bardzo! Tak sobie ostatnio myślałam, ile siły i chęci zawdzięczam temu, że mi kibicowałyście i podnosiłyście na czasem upadłym duchu! Lola: kuchni jeszcze nie ma, a ponieważ ma być najważniejszym miejscem w domu, przyłożę się do niej szczególnie starannie. Jasne, że będą zdjęcia, kabelek do aparatu schowałam w sobie tylko wiadome miejsce :)))Myśli w tym domu mam bardzo kolorowe, przede wszystkim jest owocem mojego zwycięstwa na złymi wciórnościami i wiarybrakami, o!!!Całusy mocne!!!
i jeszcze co do imion dziewczynek:) jestem imienniczką Starszej a moja młodsza siostra Młodszej:)korall
Nawiązując do poprzednich komentarzy – myśli w tych wnętrzach – tylko barokowe:) Będzie pięknie…pozdr. korall
Kochana Li, nie bylam pierwsza z komentarzem, bo mi dech na torche odebralo z podziwu nad ogromem pracy i nakladow…chapeau bas… a wiem, bo sama kiedys, cos remontowalam….Wszystko mnie zachwyca i taras i schody i pokoje i koloryt….bardzo piekne. Podobno w/g niektorych…" byt okresla swiadomosc"… wiec w takim wnetrzu mozna miec tylko rozowe mysli…pozdrawiam
Cudnie Li, CUDNIE; schody, pokoje dziewczyn i wogole wszystko. Teraz daj mi jeszcze zdjecia kuchni i wreszcie bede mogla spac spokojnie. ;)) Twoja starsza ma moje pierwsze, a mlodsza moje drugie imie. :)
Mi zaparło wszystko.Mam ogólne zaparcie.A! I zaychło mnie też, a te oczyska to już na zawsze mi takie wytrzeszczone zostaną.Chyba już mnie nie odetka.GRATULACJE!
Dech mi zaparło… po prostu.Karla
Z zachwytem obejrzałam zdjęcia. Li, odwaliłaś kawał dobrej roboty!Wszystko wygląda imponująco i jest przepiękne!Trzeba to jeszcze oblać:) Dana