Znikam, by wrócić.

Pogadałam sobie z maczką, zamknęła niedawno swojego bloga.

Pięknie pisała, tęsknie, z ogromną wrażliwością, lubiłam do niej zaglądać, bo gdy rozmawiamy ze sobą przez telefon, czy w czasie naszych spotkań znika urok słowa emocjami pisanego na rzecz przyziemnych babskich pogaduszek.
Powiedziała mi, że po kilku latach pisania bloga, zamykając go i klucz wrzucając w morze poczuła wielką ulgę. Rozumiem ją, bo sama złapałam się na tym, że codzienne pisanie jest  chyba jedynym obowiązkiem tak konsekwentnie przeze mnie realizowanym, haha… a ja przecież nie lubię mieć obowiązków.
Zmęczyłam się.
Ten nieszczęsny konkurs zupełnie niepotrzebnie zabrał mi sporo energii, jeszcze się nie odnowiła. Wykopałam sobie więc na blogowisku wygodną jamę, zwijam się w kłębek i zasypiam.
Na trochę. Wiadomo, że wrócę, nie wyobrażam sobie nie pisania, ale też nie wyobrażam sobie,  by do pisania się zmuszać. A trochę się zmuszam, co wyjątkowo gwałci moje poczucie wolności.
Przede mną kilka dni wakacji, a co będzie potem -się zobaczy.
Nabrałam nareszcie ochoty, by zacząć realizować pewien projekt, coś tam się ułożyło w mojej głowie, coś tam się wymyśliło, coś tam zaczyna się twórczo dziać, jeszcze tak nie było, żeby nie było!
Moi ukochani „Starzy Czytelnicy” zrozumieją, a „Nowi” mają co czytać, czego jak czego, ale skłonności do logorei mi nie brakuje. Dwa potężne blogi!
Całusy,
Li.

36 Responses to Znikam, by wrócić.

  1. Nieznane's awatar mała pisze:

    Z czadem generalnie jest lepiej. Stąd też może jednostajność również mojego bloga. Specyfika choroby Juniora uwiązała mnie w domu, więc nie przeżywam ekscytujących przygód… a o swoich wewnętrznych rozterkach, rozkminkach, radościach, grzeszkach i sekretach piszę gdzie indziej… i tam jest zdecydowanie interesująco:)Ten blog jest kroniką, trochę instrukcją obsługi takiego dziecka jak mój syn i walką o umiejscowienie jego choroby zarówno w świadomości rodziców, lekarzy jak i formalnie… gdziekolwiekA ocena słowa pisanego jest zawsze subiektywna, podobnie jak muzyki, filmu itp. Widzisz nie wzniecam i nie oburzam się na słowa że źle czyta się mój blog. I na tym powinna opierać się ewentualna polemika, a nie na stwierdzeniach "zwycięskie choroby" i niefajnych kpinach.i kropka.

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Eeee, no co Ty, z tym czadem brzmiało lepiej :))))

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    No właśnie, dajmy już spokój, tym bardziej że moje uwagi były i owszem sarkastyczne, ale nie pod adresem autorów wyróżnionych blogów, a kryteriów oceny przyjętych przez jurorkę. Co nie zmienia faktu, że mnie nie podobają się wyróżnione blogi, a może inaczej- źle się je czyta. Twój też mnie nie zachwycił, ale rozumiem ten ładunek emocji w nim zawarty. I rozumiem przesłanki jego pisania- czasem trzeba pisać, by nie zwariować. Jednak te blogi są po prostu jednostajne, wynika to pewnie z zawartej w nich "chorobowej" treści, więc znowu wpadniemy w błędne koło, co jak oceniać. Dla mnie blogiem wzorcem jest Chustka, jeden z najlepszych blogów, jakie czytałam. A zauwazyłaś niekonsekwencję jurorki, gdzie pisze że widzi konieczność podziału kategorii "Ja i moje życie" na dwie? Czyli co? Osobno o chorobach, osobno o życiu bez choroby? Mam poczucie, że mozesz czuć się urażona tym gwałtem jaki podniósł się po werdykcie, ale powtrzam raz jeszcze- wg mnie fatalne były kryteria oceny. Krzywdzące i dla Ciebie i dla mnie, co za paradoks :)

  4. Nieznane's awatar mała pisze:

    "Gdybym miała obrażać się na świat za każde niepowodzenie, straciłabym zapewne masę cennego czasu"oczywiście tak miało brzmieć to zdanie, paskudna literówka:)

  5. Nieznane's awatar mała pisze:

    Li, w imię ważniejszych dla mnie spraw nie zastanawiam się nad motywacją. Poza tym, w kwestii formalnej, kategoria "ja i moje życie" nie wymusza formy stricte literackiej, wysokich lotów prozy, poetyckich opisów i przebogatego słownictwa. Jeśli chcę, by oceniano walory literackie stratuję w konkursach literackich lub w takiej kategorii. Swoje prozatorskie zapędy poddawałam ocenie i szczerze mówiąc nie było najgorzej, ale nie o tym…niestety jakakolwiek rywalizacja budzi emocje, pozostawia zadowolonych i tych mniej usatysfakcjonowanych. a ja nie biorę do siebie uwag i komentarzy, bo na to juz mam za wiele lat i doświadczeń. Mam w sobie jednak taki zbędny może pęd do donkiszoterii i "walki" o innych również… no i nadal uważam że sarkastyczne, ironiczne uwagi na temat chorób są nie na miejscu. chyba sama to rozumiesz, mam nadzieję i wierze w to po lekturze Twojego bloga.odpowiadając na anonimowe pytanie- blog Li jest bardzo dobry, jak wiele innych. Jest mnóstwo doskonałych książek które czytałam, których nie da sie porównać, wybrać tej naj. Dlatego zawsze takie werdykty będą dla kogoś cacy a dla innych be. takie życie.Gdybym miała obrażać się na świat za każde niepowodzenie, straciłabym zapewne masę cennego czaduzatem pozdrawiam raz jeszcze i rzeczywiście chyba czas ostygnąć i uśmiechnąć się do siebie… no może do monitora raczej

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Mam pytanie do Mamy Juniora: skoro Li pisze- jak sama przyznajesz- bardzo dobrego bloga, to które miejsce byś jej przyznała w Waszej kategorii? G.

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Mamo Juniora, nie do wiary, że w dalszym ciągu nie rozumiesz tego co napisałam: ja przecież nie kwestionuję Twojej wygranej, a kwestionuję kryteria przyjęte przez jurorkę. Gdyby w pierwszym poście po wyborze napisała, że wybrała blogi najlepsze, to siedziałabym cicho. Ale napisała wyraźnie jakimi kryteriami się kierowała i mam prawo być tym dotknięta. Wybrała trzy blogi o tzw. chorobach, bo z walką o życie się nie dyskutuje. Potem nieudolnie usiłowała zmienić opis swojej oceny, ale nie bardzo to wyszło, a niesmak pozostał. Naprawdę nie odmawiam Ci niczego: ani mojego współczucia, sama przecież jestem matką, ani prawa do pisania bloga, ani prawa do walki o dziecko- niczego! Do Ciebie osobiście nie mam nic- nie zgadzam się tylko z tym co napisała jurorka. I choć od początku wiedziałam, że będzie bardzo trudno konkurować z blogami takimi jak Twój, nie sądziłam, że nie będzie żadnej konkurencji.Napisałam ironicznie, że czuję się jak ofiara rasizmu- i w dalszym ciągu to podtrzymuję.Nie bierz więc do siebie osobiście tego co ja piszę, bo takim uzasadnieniem jakie przedstawiła jurorka sama powinnaś czuć się dotknięta. Pozdrawiam i na boga, zakończmy już tę dyskusję nad rozlanym mlekiem. Rok w rok jest wypływa ten sam problem- jak ocenić blogi o chorobie, gdy na plan pierwszy wysuwa się przede wszystkim współczucie. A ja mogę być tylko zła na siebie, że wstawiłam bloga do tej właśnie kategorii, naiwnie i bezpodstawnie myśląc, że kryteria oceny będą obiektywne, a nie subiektywne. Pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz proszę- nie bierz tego wszystkiego do siebie. Kil ma rację, postaraj się spojrzeć na to z boku, choć jak sądzę jest to niemożliwe i sama pewnie będąc w Twojej sytuacji nie umiałabym tego zrobić.

  8. Nieznane's awatar mała pisze:

    Droga Li nie cieszy mnie uzasadnienie Jurorki, ponieważ może mnie dotyczyć tylko ze względu na chorobę mojego dziecka. Mam w nosie laptop (posiadam..) oraz zakupy biżuteryjne (nie używam). Prestiż i zaszczyty również, bo nie tu chcę je zdobywać. Subiektywnie możesz oceniać mój styl, swobodę wypowiedzi, ostatecznie publikujac w sieci poddajemy się ocenie. Ty również… i nie ma opcji, że wszystkim się spodobasz.Na spinkowym blogu nie chodzi o koncepcję swobodnego przepływu myśli i osobistych wynurzeń, ozdobników, epatowania prozatorskimi zapędami, blog ma być czytelny, łatwy w obsłudze itd.Konkurs jest do bani, bo nie pojawiła się kopertka, tak? Gdyby była przy twoim blogu, konkurs byłby fajny a jurorka super…? Jakoś zapachniało hipokryzją. nie brałam pod uwagę znalezienia się w pierwszej dziesiątce, finałowa trójka nawet nie przeszła mi przez myśl. Ale dla mnie to po prostu szansa na propagowanie wiedzy o chorobie, o której się niewiele mówi, niewiele wiem a jest… nieważne nie będę zanudzać Cię szczegółami dot. nudnych choróbsk. wypowiedź na blogu który przewrotnie nazywa się pełnakultura, pt. "Zwycięskie choroby to.." pozostaje dla mnie równie niesmaczna, jak entuzjastyczne zachwyty w komentarzach Gratuluję dobrego samopoczucia, samozadowolenia… korespondowałam wczoraj z jedną z blogerek oburzonych werdyktem, wyjaśniłyśmy sobie swoje reakcje i jest ok. Zaraz po ogłoszeniu nominacji, napisałam na fb że nie cierpię rywalizacji a trzy kopertki to siedem blogów, w tym parę świetnych, które powinny również być wyrózniane… gdybym tej kopertki nie otrzymała, na pewno nie poczułabym się pokrzywdzona i nie odreagowałabym np. na Tobie, Laurze czy Ani… i tu ja czuję się lepsza a poza tym pytam na blogu i teraz Ciebie, po cholerę zgłaszać się do konkursu, jeśli Jurorka nie wzbudza w Tobie pozytywnych emocji, podważasz jej kompetencje???tak na zakończenie, uważam że Twój blog jest bardzo dobry i to powinno być dla Ciebie najważniejszepozdrawiamMama Juniora

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    Yo :))) Ech, szkoda gadać. Przeczytałam właśnie u "Mamy Juniora" post na temat wyników i reakcji przegranych, czyli takich jak ja. Bardzo się wzburza, piętnuje mnie i Kila i takie tam…Widocznie nie zrozumiała, że uzasadnienie podane przez jurorkę wcale nie jest powinno jej cieszyć. I że wyłącznie z powodu treści uzasadnienia jestem zła. Albo raczej -byłam zła, bo czuję,źe mi przeszło;-))Na cudownym filmie byłam wczoraj, zaraz o tym napiszę. I pamiętaj: dla mnie i dla większości moich czytelników i tak jesteś najlepszy!!!

  10. Nieznane's awatar Yo pisze:

    dopiero teraz przejrzałem kilka blogów nominowanych przez jury do nagrody głównej, cóż, de gustibus non est disputandum, ale przynajmniej wiem, że z tym towarzystwem nie jest mi po drodze. Dlaczego? Oto najnowszy fragment jednego z tych blogów:"Pierdolę się za bardzo, ze wszystkim się za bardzo pierdolę. To przez moją asertywność, co jej nie mam. Jednakowoż nie będę się pierdolił, przynajmniej tera – tu i tera!Zablokowali mi konto na fejsbuku, a ja się pierdoliłem, zamiast swojego fejsbuka założyć.Po robocie fizycznej poszedłem coś zjeść. Patrzę, a tam hamburdogi, knysze, tosty i zapiekanki, wszystko od piątki wzwyż. Kupiłem hamburdoga bo na zdjęciu się największy wydawał. Się okazało, że koleś po mnie się nie pierdolił, wziął knyszę, zet w koszta doliczył i była ona w pipę przeogromna. Gdybym się nie pierdolił też bym wziął knyszę. Chciałem się gościa od tejże zapytać ile mięcha – czy wporzo, czy raczej słabo w punkcie gastro zapodają, ale się pierdoliłem i nie zapytałem."

  11. Nieznane's awatar agawa pisze:

    Jestem nowa :) Albo prawie_nowa ;)I melduję, że przeczytałam. I chcę jeszcze… Wracaj tutaj, Li, wypoczęta, zadowolona i z wieloma myślami, którymi będziesz chciała się z nami dzielić :)

  12. Nieznane's awatar Olaszek pisze:

    hm. dla mnie to po prostu rozmowa, a nie krucjata. na temat ważny, bo tylko na takie wg mnie warto strzępić język.jeśli odebrałaś to jako nagonkę – nie taka była moja intencja.

  13. Nieznane's awatar Li pisze:

    Yo, czasem myślę, że to kajdany;-)

  14. Nieznane's awatar Li pisze:

    Olaszek, rety…. po co drążysz ciągle ten temat? Ja nie godzę się z kryteriami przyjętymi przez jurorkę, a Ty mi chcesz udowodnić, że złą kobietą jestem. Niewrażliwą na cudzą krzywdę. No to niech będzie po Twojemu, i tak się wzajemnie nie przekonamy.A co do Chustki, to wiem. Śledzę uważnie jej bloga. Pozdrawiam :)

  15. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dzięki Li poznałam Chustkę i wiem,że jest zdrowa!!!!!!!!!!!!Wielka ulga i szczęście! Dana

  16. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Hm….nikt mnie nie słuchał!Od początku nie wierzyłam w obiektywny werdykt jury, ale jak chciałam( wiecie co!)- zebrałam baty!:)Li, wypoczywaj i wracaj jak młoda kozica( takie porównanie, bo właśnie słucham Trebunie Tutki)Jak wrócisz to proszę o "Malovany dzbanku":) Dana

  17. Nieznane's awatar Olaszek pisze:

    w ramach wyrażania swoich opinii i ich późniejszej obrony (to nasza wspólna jak widać cecha :)ocenie w konkursie podlegały (wg regulaminu):* Treść bloga – wybór tematów, sposób prezentacji, nieszablonowość, język* Blogi tematyczne – zgodność z tematem, sposób ujęcia tematu* Ogólny wygląd bloga – klimat, estetyka, spójność grafiki z treścią bloga umiejętność pisania zatem to tylko niewielka część tego, co składa się na ostateczną ocenę.bo gdyby ocenie podlegać miał wyłącznie język, czym byłoby uczestnictwo "czytaczy" w ocenianiu bloga? jakimś dziwnym ruchem. nie każdy z nas jest polonistą czy literatem.tak czy owak. dystans to dobry wynalazek…dobranoc :)PS. chustka zdrowiutka!

  18. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    :) też niedawno tak zrobiłam, zmęczenie materiałem…ale wróciłam potem tak lekko, innym krokiem:) pzdr monina

  19. Nieznane's awatar Yo pisze:

    pisanie to nie mycie zębów, nie trzeba robić tego z obowiązku :)

  20. Nieznane's awatar jadwiga pisze:

    Po konkursie miałam takie załamanie formy i nie chciało mi sie pisać, mam nadzieję, że po kilkudniowym wypoczynku przejdzie Ci, pozdrawiam i wypoczywaj!

  21. Nieznane's awatar Li pisze:

    I napiszę Ci jeszcze, że gdyby do finału weszła Chustka, to też nie jestem pewna czy by została wybrana, pomimo tego, że choruje. A wiesz dlaczego? Bo świetnie pisze, bardzo lekko o sprawach bardzo ciężkich. Czytając wprost nie widać ładunku dramatyzmu, a jurorka najwyraźniej nie potrafiła czytać pomiędzy słowami.Powtarzam raz jeszcze: nie krytykuję autorów blogów (choć mnie nie zachwyciły), a kryteria oceny przyjęte przez jurorkę. Nie była obiektywna i jak ktoś jej napisał: utknęła w schemacie. Ciekawe, czy w przyszłym roku do tej kategorii zgłoszą się jakieś inne blogi poza "chorobowymi". Namawiałabym Joannę i zorganizowałabym jej akcję promocyjną, gdyby nie to, że mam głęboką nadzieję, że wyzdrowieje i będzie pisać o sprawach nie związanych z chorobą.

  22. Nieznane's awatar Li pisze:

    Olaszek, a widzisz, źle mnie przeczytałaś. Nie uderzałam w autorów, ale w kryterium oceny przyjęty przez jurorkę i o którym napisała na swoim blogu. W następnych postach co prawda usiłuje nieudolnie się z tego wycofać, ale pierwsza reakcja pozostała. W związku z tym mam prawo przypuszczać, że ja (i mnie podobni) nie miałam szans i taki blog jak mój od razu był na straconej pozycji. Choć i u mnie nieszczęść nie brakuje, są jednak widocznie mniejszego kalibru.Konkurs miał oceniać umiejętność pisania, wybacz, ale pod tym względem ani jeden z trzech nagrodzonych blogów niczym mnie nie zachwycił. Są przeciętne. Po odejściu mojej Ilonki śmierć nie jest dla mnie tematem tabu. Nie widzę też powodu, by stawiać na piedestale kogoś tylko dlatego, że choruje na raka.A jak przeczytałam o dramatycznej walce o życie bardzo chorego dziecka, to mam jedną bardzo smutną myśl- czasem jest lepiej dać odejść niż generować tak ogromne cierpienie.A na koniec- mam prawo do swojego zdania i z reguły nie boję się go wygłaszać, a potem go bronić. Pozdrawiam :)

  23. Nieznane's awatar Olaszek pisze:

    tak, dystans to właściwe wyjście. zirytował mnie twój poprzedni post, bo uderza nie w jurorkę, ale autorów blogów, które wybrała.a każdy ma prawo pisać tak, jak chce. długo, albo krótko.w kategorii "ja i moje życie", wg mnie ocenie podlega nie tyle styl, co poziom i jakość emocji, jakie dany blog generuje. i to jak wpływa na życie innych. pod tym względem, przynajmniej jednemu z piętnowanych tutaj blogów, niczego nie brakuje.dodam na koniec, że przez swój blog stałaś się człowiekiem dużego zaufania społeczności blogowej. to prawdziwa wartość twojego pisania. sama przyłączyłam się do akcji. jednak inni blogowicze też taką moc posiadają. w tym autorka jednego z naznaczonych tutaj blogów.ergo: sama wiesz…

  24. Nieznane's awatar piotr pisze:

    zaglądałem przez długi okres czasu na wasze blogi…mam nadzieję że jeszcze przeczytam wasze literkipozdrawiam serdecznie

  25. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    …z tym pisaniem bloga jest jak z noszeniem wyuzdanej bielizny pod służbowym kostiumem.Drapie, pieści, szczypie;powoduje że biodra przy każdym ruchu uwalniają prawdziwą swą naturę.smakowanie/poznawanie siebie/od tyłu, do dna…Lecz kiedy tak stoi się w bramie życia zupełnie nie/nagim ,to strzec się trzeba człowieka znajomego , strzec …bo pozostanie się nagim za zawsze,nagimmimo futra dnia …maczka pozdrawia sedreczniegości Swoich ściskam szczególnie mocnoo…

  26. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    przeczytałam fragment jednego z tych "czołowych" blogów o chorobie. historia, owszem, wzruszająca i przeraźliwie smutna – jak to historia każdej osoby z rakiem.tylko co? błędy ortograficzne, infantylne słownictwo, totalne przegadanie. piszesz sto razy lepiej. jeśli już koniecznie musiał to być blog o chorobie, to mogła wygrać "chustka". wczoraj przez jeden wieczór przeczytałam całego jej bloga, płacząc na przemian ze wzruszenia, podziwu, współczucia i śmiechu. cóż, obawiam się, że w świecie internetu liczy się teraz najbardziej to, kto ma najwięcej znajomych na fejsiku, a nie największy literacki talent. dlatego olewam ciepłym moczem wszelkie tego typu konkursy.pozdrawiam, jaskrawa

  27. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Wypoczywaj, należy Ci się.

  28. Nieznane's awatar yenulka pisze:

    Li, mam nadzieję że szybko wrócisz bo już mi Ciebie i Twoich literek brakuje ;)

  29. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    co zrobic by mączka wróciła?? uzależniłam się od niej chyba… :(

  30. Nieznane's awatar kakot pisze:

    baw się dobrze i wracaj z nowymi siłami!

  31. Nieznane's awatar Li pisze:

    No przecież nie umieram, robię sobie tylko wakacje :) Miłego dla Was!

  32. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Lola, będziesz zaczynać dzień tak samo jak ja – tęsknotą za literkami Li. Nie jesteś sama ;-). Każdego ranka przychodzę tutaj z kubkiem kawy z mlekiem i czytam…czasem z uśmiechem a czasem ze smutkiem w oczach, ale jak to pisze Li "czasem słońce, czasem deszcz". Miłego odpoczynku Li. Mam zarwaną nockę, mama za godzinę wyrusza z moim mężem do Dublina na badanie PET. Teraz dopiero będzie nerwówka :(. Całusy i pozdrowienia dla Taty!!!P.S. Ten Obcy to taki ciężar jak kat(on) stojący nad nami. Trzeba go zniszczyć w zarodku, przegonić tam gdzie słońce nie dochodzi!!!

  33. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Odpoczywaj i szybko wracaj. Czym ja bede dzien zaczynac i dzien konczyc? :*

  34. Nieznane's awatar Ilona pisze:

    Teraz???? Kiedy ja przeczytałam wszystko??? Nie….Mam nadzieję, że będziesz konsekwentnie niekonsekwentna i jutro wrócisz:)

  35. Nieznane's awatar Karla pisze:

    Odpocznij, skup się na projekcie, i wróć z nowym zapałem. I wciąż mam nadzieję, że się Maczce odwidzi:)

  36. Nieznane's awatar marek pisze:

    … pozdrów m . Szkoda … że zamknęła … .Miłych wakacji .

Dodaj odpowiedź do Lola Anuluj pisanie odpowiedzi