Ragazzo di Cracovia.

W domu mamy pewien włoski kłopocik.
Od niedzieli.
I do soboty.
Kłopocik wczoraj skończył osiemnaście lat
i jest Włochem o gorącym sercu,
zakochanym od wrześniowej szkolnej wymiany
w koleżance Karolci.
Wsiadł w samolot i przyleciał z Mediolanu.
Koleżanka miłość zlekceważyła, a kłopocik był optymistą
i bilet powrotny ma dopiero na sobotę.
Siedzi u nas ze smętną miną,
kolega z wymiany, u którego się zatrzymał,
jakoś średnio jest nim zainteresowany,
Karolcia zgrzytając zębami ratuje honor ojczyzny.
Właśnie wzięła go na spotkanie z ojcem,
pójdą jak zwykle do jakiejś knajpki,
przynajmniej obiad mam z głowy.
Ech, ta młodzieńcza miłość,
ni granic, ni kordonów…
Zazdroszczę.  
Zazdroszczę, bo ja już nie umiem spontanicznie.
:)
Li.

29 Responses to Ragazzo di Cracovia.

  1. Beem's awatar Beem pisze:

    Zobaczyłam dziś w Wyborczej nekrolog Joasi, od firmy, na drugiej stronie, więc wyróżniony, jedyny. Naprawdę zrobiło mi się ciepło na sercu.

  2. polaczka's awatar polaczka pisze:

    Dopiero musiała mieć minę jak go ujrzała.

  3. omm's awatar omm pisze:

    Jakie to piękne, że jeszcze tak można, spontanicznie kochać :))

  4. singluje's awatar singluje pisze:

    :) cudnie, że to jest niezmienne – młodzieńcze porywy serca, które nie znają granic… tęsknię za tym.

  5. kobietazlasu's awatar kobietazlasu pisze:

    Weź tabletkę Li bo dzisiaj zapewne zapomniałaś:)

  6. kotek's awatar kotek pisze:

    Do mojej siostrzenicy przybylo swego czasu poltora nieszczescia z Argentyny, to byl taniec, bo na tydzien z tak daleka nie oplaca sie jechac. Powrotny mial za miesiac. Bylo wesolo.

  7. filantropek76's awatar filantropek76 pisze:

    och miłość, młodość,,, szaleństwa…

  8. geemonika's awatar geemonika pisze:

    Povero ragazzo !
    W kuchni go wykorzystaj…jakis przepis od Mammy pewnie zna.

  9. Dorota's awatar Dorota pisze:

    Jak sie ma 18 lat to mozna byc spontanicznym:),potem niestety kierujemy sie rozsadkiem :),a szkoda:)

  10. sensualnie's awatar sensualnie pisze:

    Wsiadł w samolot i przyleciał. Ot tak, po prostu zjawił się. Zuch!

  11. jadowita's awatar jadowita pisze:

    no, a teraz zajrzałam na komentarze poprzedniego posta, komentarz Doroty bardzo, bardzo przewidujący. Kasandra jakaś, czy co?

  12. jadowita's awatar jadowita pisze:

    niestety, moje młodzieńcze spontaniczne porywy kończyły się marnie. Z całego serca zazdroszczę rozsądku i dystansu. Teraz już się nauczyłam, ale trochę za późno – brak mi kandydatów do dystansowania i rozsądnego odprawiania… :) A jak Twój wirusik, Li?

  13. antypoda's awatar antypoda pisze:

    Chciałam Ci podziękować za przepis na zupę dyniową. Dzisiaj ugotowałam pierwszy raz w życiu i wszystkim smakowała, nawet piesek wcinał oblizując się prawie po same uszy ;-). Robcio nazwał zupkę „dynia a’la Li” ;-P.

  14. rybenka's awatar rybenka pisze:

    Do soboty juz tylko wlasciwie dwa dni. Dacie rade! Moze wyslac do Warszawy na wycieczke?

  15. KappaZeta's awatar KappaZeta pisze:

    uważaj na córkę :) ale twoja odpowiedź dała mi troch do myślenia :) więc na siebie też uważaj!

  16. Ania M.'s awatar Ania M. pisze:

    Może zawiedziona miłość zamieni się w fajną przyjaźń?

  17. Blackberry's awatar Blackberry pisze:

    Co to jest 27 lat?
    U Łapickich było chyba 60 wiec wiesz… ;)

  18. KappaZeta's awatar KappaZeta pisze:

    do mnie też kiedyś przyjechał taki ‚ragazzo di … ‚ i dziś jesteśmy prawie 7 lat po ślubie :) uważaj Li, uważaj!

  19. Blackberry's awatar Blackberry pisze:

    Nie dosyć, że kłopocik to jeszcze ma pecha. Jedno wielkie nieszczęście ;)

  20. g's awatar g pisze:

    A Włosi kochać potrafią :-)

  21. Agga's awatar Agga pisze:

    a może jeszcze na razie się taki nie trafił, dla którego warto by coś spontanicznie? ale gdyby się trafił to jeszcze mogłoby być dziko?

Dodaj odpowiedź do Ania M. Anuluj pisanie odpowiedzi