Spokojnie, to tylko awaria wewnętrznego ciepła.

Gdybym miała zwerbalizować wszystkie moje pragnienia i tęsknoty, ekran rozżarzyłby się do czerwoności od tych emocji. Bo ja w swoim środku pragnę wszystkiego co ciepłe i gorące.
Na zewnątrz może byc zimno, lubię gdy przez okna otwarte na  świat wpada zimne powietrze.
Lubię zewnętrzny chłód.
Lubię  mróz na policzkach i zmarznięty czubek nosa.
Ale popełniłam błąd w obliczeniach, dla energetycznego bezpieczeństwa wpuściłam w siebie niebezpiecznie dużo chłodu, odpowiada za zimne serce, nieczułe myśli, ścięcie dłoni mrozem do granic niezdolności do ciepłego gestu, do czułości i miękkiego dotyku.
Otoczyłam się pokrywą lodową, nie pozwalam, by doszło do mnie ciepło, w mojej prywatnej walce
z globalnym ociepleniem mam prawdziwe sukcesy- ja nie topnieję, wciąż jestem jednym lodem, lodowy pancerz skutecznie zniechęca każdego, bo nie wystarczy ogrzać mnie tylko samym oddechem, ja potrzebuję znacznie więcej.
Nie chcę topić się trochę i znowu zamarzać, chcę by moje lodowe okowy pękły raz, a skutecznie, z hukiem, który mnie ogłuszy i otumani…
Nie mam już czasu i ochoty na odwilże i przymrozki, chcę mieć za sobą epokę zlodowacenia nieodwracalnie, nie chcę w sobie więcej zimy, pragnę słonecznego lata i bardzo późnej jesieni.
I tylko tak sobie myślę, że mam chyba dwa serca, bo to drugie jest tak pełne czułości i miłości dla moich dzieci, że aż goreje.
Podjęłam ważną decyzję i znowu wywrócę sobie życie do góry nogami.
Oj, będzie się działo!
:)
Li.

20 Responses to Spokojnie, to tylko awaria wewnętrznego ciepła.

  1. Nieznane's awatar agawa pisze:

    hehe, sobie przypomniałam: któregoś dnia mój SzM, czyli mąż szanowny, wraca do domu jak zwykle wściekły. A mnie to wyjątkowo nie rusza. Nie biegam, nie poddtykam herbatek, gazetek, nie zagaduję. Po prostu robię swoje podśpiewując pod nosem. Po jakims czasie mój WM, czyli wściekły mąż, zadaje pytanie z lekka podniesionym tonem – chyba się zakochałaś?! A ja odpowiadam zgodnie z prawdą: Noooo :) w sobie :) Buziaki LI :)

  2. Nieznane's awatar jadwiga pisze:

    No to powodzenia Kobieto!

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ja nieustannie jestem zakochana.Jak nie ma lepszego obiektu, to kocham się w sobie:)

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Zakochałaś się?

  5. Interglacjał poprzedza glacjał. Albo odwrotnie ;)

  6. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    Li, powodzenia :*uda się.NAM wszystko się udaje.takie już jesteśmy :D

  7. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Oh, Li, Ty to potrafisz trzymac czytelnika w napieciu. Teraz niecierpliwie czekamy na kolejne odcinki. ;) A jak idzie pisanie ksiazki?

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li, ja z tym psem nie przez przypadek. Twoja poprzednia notka i ta obecna mnie zasugerowały. Tylko pies jest prawdziwym przyjacielem kobiety, oczywiście oprócz jej torebki. Bo pies nie zdradzi, nie odejdzie do innej, nie przekroczy limitu na karcie, by kupić sobie nowe narty, w oczy patrzy z miłością, emanuje ciepłem, nie ma 100 słów na Twoje 3, poda łapę, gdy jesteś w potrzebie, ogrzeje w zimowe dni i nie kręci nosem na suchą karmę. A i zaskoczyć potrafi inteligencją, i geniuszem błyśnie od czasu do czasu i nie wypina klaty z tego powodu, by mu zaraz medal przypiąć. No, ale skoro masz psa, to co ja Ci będę tu… Czekam na wieści przebierając nóżkami. Pa. Anita

  9. Nieznane's awatar KrystynkaR pisze:

    Może partię jakąś zakładasz? Nie, to do Ciebie niepodobne… Fundację???

  10. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    To i ja trzymam kciuki za powodzenie w realizacji nowego wyzwania.Oj, ciekawość mnie zżera……Czarnawiewiórka

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Anito, psa mam. Oraz cztery koty, trudno o nioch doprawdy zapomniec, chocby zważywszy na fakt, że Bobcio po raz conajmniej 12-ty załatwił mi ładowarkę do komórki, metodycznie gryząc ją na centymetrowe kawałeczki. Od soboty jestem bez telefonu. I aż się śmieję na myśl o minie sprzedawcy w zaprzyjażnionym już sklepie z ładowarkami:))Nie, postanowiłam zrobic coś innego, gigantycznego, nierozsądnego i wizjonerskiego. Na pewno o tym napiszę, na razie musze wykonac czynności tzw. przygotowawcze:)))Ale przynajmniej nie będę się nudzic, o!

  12. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li, kupujesz psa???!!! Anita

  13. Nieznane's awatar ognik pisze:

    trzymam lapy i umieram z ciekawosci CO to za rewolucja :)

  14. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    cudowine! Czerwiec, szczególnie tak upalny jest dobrym momentem na takie postanowienia :)

  15. Nieznane's awatar Gofer73 pisze:

    brzmi intrygująco – niezależnie od tego co to będzie – trzymam kciuki za powodzenie!

  16. Nieznane's awatar agawa pisze:

    no to będzie się działo … :)Za każdy pomysł, za kazdy ruch – trzymam kciuki :)

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    Mam w sobie za dużo lodu Anabell;-) Działa przeciwogniowo:)

  18. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Tylko nie spłoń w ogniu tej rewolucji, proszę.

  19. Nieznane's awatar Li pisze:

    Rewolucję Krystyno, rewolucję:))

  20. Nieznane's awatar KrystynkaR pisze:

    O! Bardzo jestem ciekawa co wymyśliłaś! Pozdrawiam!

Dodaj odpowiedź do Joanna Anuluj pisanie odpowiedzi