Zmęczona, chora, ale w gruncie rzeczy zadowolona z życia.

Pośmiałam się czytając Dom w Toskanii. Anita walczyła z kominem, a ja też miałam swoją własną osobistą wojnę, jeszcze nie zakończoną.
Z nieznanych mi do teraz powodów postanowiłam sobotnie przedsylwestrowe popołudnie spędzić na zrobieniu porządków z pufami moich córek. Pufy są wyjątkowym paskudztwem, ale dzieci lubią te bezkształtne wory dopasowujące się do kształtu ciała siedzącego.
Wypełnione mikroskopijnymi styropianowymi kuleczkami, z  czasem więdną, tracą na jędrności i leżą na podłodze jak sterane życiem ciało pijaczka w przydrożnym rowie. Kulki oczywiście można dokupić, kurier przychodzi wtedy z ogromną, acz lekką paczką, ale wcześniej trzeba podjąć trud ich zamówienia.
Mnie zrobienie jednej pufy z dwóch wydało się łatwiejsze. Otworzyłam im brzuchy, zanurzyłam ręce, nabrałam powietrza i…
… po chwili przesypywania  styropianowych kuleczek w całym domu zaczął padać śnieg, a koty ogarnęło szaleństwo, taka gratka nie zdarza im się codziennie. Styropian był wszędzie- w wysprzątanym na sylwestrową okoliczność salonie, w mojej łazience, na schodach, w sierści zwierząt i moich włosach. 
Sprzątałam trzy godziny, wyłaził z kątów na nowo, klonował się, złośliwie czepiał się ozdób na choince, wzbudził uzasadnione niebezpieczeństwo spotkania się z sylwestrowymi gośćmi, wciągany jedną stroną odkurzacza, wesoło wirował w powietrzu wyrzucanym z drugiej strony. Poniosłam w walce z nim porażkę, zapaliłam świece, półmrok pochował go po kątach, ale dziś znowu wypełzł na powierzchnię. Nie mam siły, dam mu pożyć przez tę jedną noc, jutro rano dojdzie do ostatecznej rozprawy, sięgnę po środki ostateczne!
Choroba odpuściła mi gorączkę, ale nic więcej. Dalej kaszlę jak potępieniec, syropy na kaszel powodują moją nocną bezsenność, śpię więc w dzień, przeraża mnie przyszły tydzień, poszatkowany w kalendarzu pilnymi sprawami.
Ale od czego noworoczny zapał? 
:)
Li.

22 Responses to Zmęczona, chora, ale w gruncie rzeczy zadowolona z życia.

  1. Nieznane's awatar viki pisze:

    Li, znalazłam coś dla Ciebie, no wiesz gdybyś się nudziła;:)http://vimeo.com/9501026#embed

  2. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Oj, zdrowo Ci odbiło z tym styropianem!!!To straszne paskudztwo i trudno się go pozbyć.Po ociepleniu osiedlowych budynków styropian przez 2 lub 3 lata brylował w naszych mieszkaniach non stop.Teraz pojawia się sporadycznie, bo ptaki go wyskubują powiększając sobie gniazda (ekologicznie pozostawiono im schronienia w otworach wentylacyjnych).

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aga, mogłam mogłam. Ale kto by to posprzątał?Dobrej nocy!

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ola :)) To tylko Lec! :))

  5. Nieznane's awatar ola pisze:

    Dziękuję za czas, miło nie spać w fajnym "towarzystwie". Dobranoc wiedźmo, dzięki.

  6. Nieznane's awatar ola pisze:

    Przerażasz mnie, dokładnie, DOKŁADNIE to samo sobie powiedziałam przed chwilą. Włącznie z cytatem. Wiedźma!

  7. Nieznane's awatar Agatha pisze:

    Haha…fajny brokat miałaś na Sylwestra, a był kolorowy czy tylko biały? Trzeba było rozrzucić jeszcze confetti i nikt by się nie domyślił, że to styropian hahaha. Całusy!!!

  8. Nieznane's awatar Li pisze:

    no to trzeba zacisnąć zęby i pamiętać, że wszystko mija, nawet najdłuższa żmija:) Po kilku dniach mała się pogodzi z sytuacją, a Ty jakoś posklejasz swoje matczyne serce:)

  9. Nieznane's awatar ola pisze:

    Raz chce, a raz nie chce. Bywała z moją mamą na placu zabaw w trakcie zabaw przedszkolaków i w czasie zabaw trzylatków w sali. Podobało się, ale raczej z kimś z rodziny, sama popłakiwała lub smutna była. Nasza niania ukochana z rakiem walczy, a mama ma 70 lat, jest po bajpasach i 2 zawałach, ale bardzo chce, i ma siły, ale ja nie chcę jej obarczać. Nowa niania (… tu dużo do pisania). Na wsi fajniej się żyje, ale trudniej o życie:-)

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    a mała chce iść? Rozumie co ją tam czeka?

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    rozumiem Cię, sama posłałam dopiero czterolatki, wcześniej serce by mi pękło!

  12. Nieznane's awatar ola pisze:

    Tę pewność też posiadam, niestety. A teraz paruje mi głowa, rozsadza wręcz! O 5.40 muszę wstać, o 7 być w pracy a dziecię pierwszy raz do przedszkola co mnie doprowadza do stanu powyżej i jeszcze więcej. Taka malutka, 4 stycznia trzylatką będzie dopiero. Serce mi pęka!

  13. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ola, jakie by nie było osobowe źródło bałaganu, to i tak jedno jest pewne- ja będę to sprzątać:)

  14. Nieznane's awatar ola pisze:

    A na córkę jak miód po chacie rozniosła, to fukałaś! To i to trudne do ogarnięcia, tylko pierwsze słodsze jakby;-)

  15. Nieznane's awatar Li pisze:

    a czemu nie śpisz? a skoro nie śpisz, to czemu nie dzwonisz?

  16. Spróbuj kichnąć w styropianowe kulki albo w pierze…;D Internet takich doznań nie zapewnia.

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    ale że co? internet, czy styropian?

  18. Współczesna odmiana darcia pierza w długie zimowe wieczory ;D

  19. Nieznane's awatar Li pisze:

    zostały tylko niedobitki. Jutro za dnia przypuszczę ostateczny atak!

  20. Nieznane's awatar martuuha pisze:

    nomp. i masz styropian ZAMIAST porządku ;)

  21. Nieznane's awatar Li pisze:

    A bo czasem mam ochotę być taką idealną gospodynią, co to porządek ma i w styropianie:))

  22. Nieznane's awatar martuuha pisze:

    licho Cię podkusiło, czy jak?!dobrego w Nowym!

Dodaj odpowiedź do Li Anuluj pisanie odpowiedzi