Mam poczucie, że mogę być następna.
Dziś napiszę więc tylko moją kolejną, ogromną prośbę: wpłacajcie pieniądze!
Liczy się dosłownie każda wpłata, to nie są zmarnowane pieniądze, Joanna walczy w sposób zawstydzający moje marudzenie nad bolącym gardłem.
Proszę Was, wpłacajcie choć po 10 złotych. Ja dziś na konto fundacji wpłaciłam 200 złotych, głęboko wierzę w sens tej wpłaty, to nie będą stracone pieniądze.
Bardzo, bardzo proszę. Wojowniczkę mamy najlepszą, trzeba Ją tylko odziać w zbroję i wyposażyć w oręż.
Liczę na Was, nigdy mnie nie zawodzicie!
Li/Monika
Fundacja Rak’n’Roll. Wygraj życie!
ul.Chełmska 19/21, 00-724 Warszawa
Multibank nr rachunku: 73 1140 2017 0000 4502 1050 9042
nr IBAN: PL 73 1140 2017 0000 4502 1050 9042
nr BIC: BREXPLPWMUL
tytuł wpłaty: Joanna Sałyga

A ja dziękuję za przypomnienie, Tobie Li nie można się oprzeć:)) I niech nikt nawet nie próbuje!serdeczności z Gdyni dla Ciebie i dzielnej ChusteczkiIza
Czytam Chustkę od jakiegoś czasu, a dokładnie od czasu jak zachorowałam.Ale ja to pikuś…jak sobie pomyślę przez co przechodzi ta dziewczyna, jej wola walki , samozaparcie,determinacja…i tylko lub aż pieniądze są problemem. ludziska , nie dajcie się prosić
Każdy w obliczu choroby, cierpienia jest samotny i nic tego nie zmieni. Pomagać możemy z różnych pobudek. Ze współczucia. Zaklinając los, by nas choroba nie dopadła. Licząc, że gdy jednak dopadnie, to znajdzie się ktoś, kto nam pomoże. Czy, by przez chwilę poczuć się szlachetnym. Nieważne. Pomóc trzeba, bo każda pomoc jest na wagę życia.
ja w tym poczuciu, że mogę być następna najbardziej boję sie tego, że zostawię nie samego sobie ale jednak mojego syna…a przecież dziecko musi mieć matkę.Nic dodać nic ująć trzeba pomagać.M.
Li…poszło ;-)elw
Tak jest, kapitanie!
dziękuję.bardzo, bardzo.
poszło!g.
a mnie, gnoje, konto zablokowali z onlinem i dziś nie mogę :/i mam jak tarsisi – "mam poczucię, że mogę być następna" rusza :(
uczyniłam
detto-fatto
Ksena, ojtam, mogę przypominać, byleby skutecznie:)
Żywię głęboką nadzieję, iż ludzie pamiętają o wpłatach nie tylko , jak im się przypomni :| :*
Dokladnie, w kupie sila…
Tarsis, pewnie że ważny jest każdy grosz. Bo ziarnko do ziarnka, aż uzbiera się na leczenie.
Jak to jest Li, że cokolwiek zrobisz krytykanci stoją już u bram bloga Twego? :DD
Wazny jest kazdy grosz, i kazda zlotowka moze pomoc, wiec mysle, ze nie ma co rozprawiac o kwotach. Kazdy przelewajacy, daruje od serca, ile chce i ile moze, i chwala mu za to !
A ja miałam 200 zł i tyle wpłaciłam. Nie wstydzę się tego.
Wstydź się. Licytycatację ogłaszasz? Dyktujesz kwoty?Ja wpłaciłam kilkanaście złotych. Tyle mam, na dziś.
Li, madra babbo, Twoje "mam poczucie, ze moge byc nastepna" za kazdym razem powoduje u mnie gesienie skory…Moj grosik tez juz poszedl, niech rakela wypierdala. Li i jedynie.
O.K.D.