No więc, no więc…

…. pokażę Wam malutki fragmencik tej mojej włoskiej radości. Od razu zastrzegam, że wszelkie słowa krytyki będą przeze mnie bezlitośnie zwalczane! To nie jest willa w Toskanii, ale skromny, w duchu włoskiego południa dom po dobrej kobiecie (dokarmiała koty, to mówi wszystko).

Pierwsze zdjęcie zrobione jest z perspektywy bocznej, malutkiej uliczki, z uroczym włoskim antycznym syfem. Tak tam jest, trzeba to kochać, io amo. Mój dom jest ostatni, po lewej stronie z żółtą elewacją.

Na drugim zdjęciu jest salon, ogromny salon, zakochałam się w tym świetle, smudze słońca, cieniach, w tej podłodze, w tej lampie… ale mam pomysły, strach się bać! Stan w trakcie pakowania rzeczy, takie zdjęcia dostałam od Agazio, no cóż, powtarzam- kupuję dom, który na żywo widziałam wyłącznie z zewnątrz, ale poczułam uderzenie pioruna, miłość od pierwszego wejrzenia, colpo di fulmine.

A dla porówniania dodaję filmik z oferty sprzedaży domu w tym samym miasteczku, po tzw. generalnym remoncie, o powierzchni dwa razy mniejszej niż u mnie, ale za cenę trzy razy wyższą. Pozbawiony ducha włoskiego kompletnie, ale może komuś się spodoba. Filmik przysłał miejscowy kolega:)

Li

11 Responses to No więc, no więc…

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Uwielbiam te klimaty,plątaniny kabli na elewacjach/jak to działa?/,wąskie uliczki,i wszechobecne kwiaty w doniczkach przy wejściu…Od kilku lat waham się-czy wolę apartament lub kamieniczkę w centro storico czy też dom z ogrodem i miejscem na auto na przedmieściach/przedmiasteczkach/

    Gratuluję zakupu,czekam na dalsze relacje

    Pozdrawiam

    Joanna

    • Li's awatar Li pisze:

      Ja się nie wahałam, bo bałabym się wolnostojącego domu, trzeba jednak bardziej dbać, bardziej pilnować, bałabym się też być tam sama. Mam ideał- kamieniczkę w centrum z miejscem parkingowym:)

  2. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Uliczka ma klimat, a salon ma podloge sali balowej. Filmiku nie znalazlam ;). Pozdrawiam

    Grazyna 1

  3. teatralna's awatar teatralna pisze:

    podłoga no podłoga bogowie jest po prostu wyborna, delicato, normalnie piękna. i klimat oczywiście boski

  4. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Te uliczki (prawie prywatne) we włoskich miasteczkach są takie przyciągające… nie mam wątpliwości, że dzięki Tobie we wnętrzu powstanie coś bardzo uroczego (podłoga – marzenie)
    Zdrowia, Li (ja też od Wigilii jestem poniewierana przez jakiegoś wirusa, też nie pałam pozytywnym uczuciem do lekarzy, ale musiałam tym razem iść, gdy odebrałam wyniki badań aż zaniemówiłam: jeden parametr ma normę 0-5 a mój wynik to 115 :-0
    Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia xxx

    Red Mercedes

    • Li's awatar Li pisze:

      Ten parametr to masakra, mam nadzieję że to kontrolujesz, Red?

      Z perspektywy życia widzę, że zdrowie to rzecz najważniejsza, bo masz zdrowie to możesz mieć wszystko, nie masz zdrowia, wszystko inne nie ma znaczenia.

      Podłoga jest cudna! Co ciekawe w każdym pomieszczeniu inna. Trochę mnie to drażni na zdjęciach, zobaczę jak będzie na żywo. Jest jeszcze jedna absolutnie wspaniała, w kolorze zgaszonej czerwieni!

      Ale na zdjęcia przyjdzie czas, na razie 23 stycznia notariusz musi uwierzyć, że io parlo italiano:D

      Podpiszę akt, dostanę klucze, będzie się działo!!!

  5. optimistic0265fef163's awatar optimistic0265fef163 pisze:

    Rozumiem, że bralaś w ciemno! Cudne klimaty, do zakochania od pierwszej chwili! Salon kusi obietnicą, że będzie się działo!

    • Li's awatar Li pisze:

      Pomysły mam szalone, tu przecież ni granic, ni kordonów:D Ale tak naprawdę marzy mi się, by było miło i przytulnie, no i koniecznie ze starą duszą! Najbardziej cieszę się na szukanie staroci i na targi na Sycylii!

      • optimistic0265fef163's awatar optimistic0265fef163 pisze:

        To Twój żywioł😍Przecież jesteś mistrzynią aranżacji wnętrz! Pamiętam , jak ocieplałaś pierwsze , wroclawskie locum Gusi!

Dodaj odpowiedź do optimistic0265fef163 Anuluj pisanie odpowiedzi