Kroniki kalabryjskie.

Piszę, bo chcę pamiętać tę ekscytację każdym nowym zdjęciem od Antonio, od dziś mam już podłogę w łazience!

Cudownie ociepla moje szałwiowe płytki. No i zmieściła się w założonej cenie 20 euro za metr kwadratowy.

A w kuchni tak: brakuje jeszcze fug i cokolików, ale będą, będą!

Li

PS. Bajzel nie mój.

12 Responses to Kroniki kalabryjskie.

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Wszystko z szałwią jest dobrze:))). Mówiłam Ci. Podłoga robi robotę! A jak dorzucisz lustro i pojedziesz z dodatkami, takimi jak Tylko Ty potrafisz dobrać, będzie rewelacja!

  2. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    pięknie i cudownie, że do przodu!

    Całusy Amore

    Magdalena

  3. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    A ja uważam, że to jest fantastyczne połączenie, szarozielony z ciepłobeżowo-brązowym, bardzo mi się podoba :))). Lubię takie kontrasty i nieoczywiste połączenia. Bardzo jestem ciekawa jak to urządzisz, doposażysz, udekorujesz itd. Dzięki takiemu zestawieniu płytek jest ogromne pole manewru, bo tło nie narzuca jednego stylu.

    M. ze Sztuki w papilotach (nadal nie potrafię się zalogować, podczytuję na bieżąco ale pisanie komentarzy jest trochę problematyczne).

    • Li's awatar Li pisze:

      Nie mam pojęcia co tu zrobić, by pisanie komentarzy było prostsze… Mnie też bardzo podoba się ten kontrast, jestem zachwycona tym efektem i tym jak super można go ograć!

  4. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Przepraszam, ze skrytykuje ale nie znosze tych drewnopodobnych podlog i niestety szarozielony zupelnie nie pasuje do cieplobezowo-brazowego:( Plytki ze scian bezdyskusyjnie wyszly proste, nowoczesne, niemeczace i sa w porzadku. Podlogi – juz napisalam co mysle – wg mnie ta podloga jest bardziej w Twoim stylu a sciany sa w moim ;0) Ale dobrze rozumiem ta satysfakcje, ze byl balagan i brud, a teraz sa nowe pomieszczenia i za moment kompletna lazienka, kuchnia itd. Sekunduje, odwiedzam i bardzo sie ciesze ze sprawnie teraz idzie remont. Czekam na kolejne fotki i obiecuje nie krytykowac za bardzo, zeby nie odbierac Ci radosci ze zmian :) W ogole cala historia z tymi 2 domami (w koncu udalo sie polaczyc stary dom z zalewajacym sasiadem?) jest niesamowita. Obecny ma w pakiecie ochrone calodobowa sasiadki i zyczliwych ludzi :)) zmienil sie tez wykonawca? Byl Agazio a jest Antonio? Bo zauwazylam zmiane imion ale bez wyjasnienia troche nie lapie dlaczego. Odwazna jestes, lekko szalona i to jest przepis na sukces! Ani sie obejrzysz i bedziesz tam stala bywalczynia, po remoncie:D Duza ilosc fotek mile widziana, bo rozpala marzenia wielu osob, nie tylko moje :)))

    Zuzia

    • Li's awatar Li pisze:

      A krytykuj ile chcesz, nie wpłynie to na moje wybory. Płytki podłogowe mają chłodny odcień, wszystko jest kwestią zdjęcia, zresztą wszędzie są te same płytki a na każdym zdjęciu wychodzą inaczej. Też nigdy nie lubiłam płytek imitujacych drewno, bo drewno to drewno, a płytki to płytki. Ale narzuciłam sobie pewien budżet i w tej cenie musiałam iść na kompromis. W dodatku zaczęło mi się podobać, bo gdy tak dużo będzie działo się na ścianach, warto wyciszyć podłogę. Myślę, że efekt będzie wspaniały, a ja zamiast płytek imitujących drewno, widzę po prostu płytki, które mają nie przeszkadzać, a jednocześnie są praktyczne i niebrzydkie. Dzięki za wnikiliwe czytanie, w następnej notce opiszę i Agazio i Antonio!

      • Nieznane's awatar Anonim pisze:

        Dziekuje! za dopowiedzenie szczegolow; rozumiem ze sasiadujacy dom ktorego dach przecieka na pierwszy pozostal niesprzedany? Fakt, na wszystkich zdjeciach tutaj podloga drewnopodobna wyglada na cieply odcien, w rzeczywistosci moze byc totalnie inna. Nie czepiam sie i ciesze, ze Tobie sie podoba a nawet uznalas to za szczesliwe zrzadzenie losu. Rozumiem motywacje, calkowicie. Przy remoncie na odleglosc i poczatkowych perypetiach to naprawde cud z tym Antoniem, drugim domem, Rina itd. Ktos nad Toba czuwa :)

        Zuzia

        • Li's awatar Li pisze:

          Dom pozostał niesprzedany i raczej niesprzedawalny jest, to niezła ruinka, a jednocześnie maleństwo. Remont miał sens tylko w połączeniu z pierwszym domem. A czy ktoś nade mną czuwa? Mam poczucie, że tak. Na pewno miejscowe koty.

  5. Li's awatar Li pisze:

    Czy odważne? Raczej desperackie:D Planowałam na podłogę te duże jednolite, które są na ścianie, a okazało się, że nie mogą być na podłodze. Delicato takie:) I w sumie wspaniale, bo by wyszła zielona skrzyneczka, a tak to jest fajny kontrast. No i zużyłam płytki, które mi zostały po kuchni i tarasach, z czego jestem dumna, o!

  6. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Świetne połączenie, acz odważne! Masz rację że ograsz naturalnymi dodatkami.

Dodaj komentarz