Piszę, bo chcę pamiętać tę ekscytację każdym nowym zdjęciem od Antonio, od dziś mam już podłogę w łazience!


Cudownie ociepla moje szałwiowe płytki. No i zmieściła się w założonej cenie 20 euro za metr kwadratowy.
A w kuchni tak: brakuje jeszcze fug i cokolików, ale będą, będą!

Li
PS. Bajzel nie mój.
Wszystko z szałwią jest dobrze:))). Mówiłam Ci. Podłoga robi robotę! A jak dorzucisz lustro i pojedziesz z dodatkami, takimi jak Tylko Ty potrafisz dobrać, będzie rewelacja!
Twoja wiara we mnie Kaśka, jest bardzo motywująca;))
pięknie i cudownie, że do przodu!
Całusy Amore
Magdalena
Dzięki!:D
A ja uważam, że to jest fantastyczne połączenie, szarozielony z ciepłobeżowo-brązowym, bardzo mi się podoba :))). Lubię takie kontrasty i nieoczywiste połączenia. Bardzo jestem ciekawa jak to urządzisz, doposażysz, udekorujesz itd. Dzięki takiemu zestawieniu płytek jest ogromne pole manewru, bo tło nie narzuca jednego stylu.
M. ze Sztuki w papilotach (nadal nie potrafię się zalogować, podczytuję na bieżąco ale pisanie komentarzy jest trochę problematyczne).
Nie mam pojęcia co tu zrobić, by pisanie komentarzy było prostsze… Mnie też bardzo podoba się ten kontrast, jestem zachwycona tym efektem i tym jak super można go ograć!
Przepraszam, ze skrytykuje ale nie znosze tych drewnopodobnych podlog i niestety szarozielony zupelnie nie pasuje do cieplobezowo-brazowego:( Plytki ze scian bezdyskusyjnie wyszly proste, nowoczesne, niemeczace i sa w porzadku. Podlogi – juz napisalam co mysle – wg mnie ta podloga jest bardziej w Twoim stylu a sciany sa w moim ;0) Ale dobrze rozumiem ta satysfakcje, ze byl balagan i brud, a teraz sa nowe pomieszczenia i za moment kompletna lazienka, kuchnia itd. Sekunduje, odwiedzam i bardzo sie ciesze ze sprawnie teraz idzie remont. Czekam na kolejne fotki i obiecuje nie krytykowac za bardzo, zeby nie odbierac Ci radosci ze zmian :) W ogole cala historia z tymi 2 domami (w koncu udalo sie polaczyc stary dom z zalewajacym sasiadem?) jest niesamowita. Obecny ma w pakiecie ochrone calodobowa sasiadki i zyczliwych ludzi :)) zmienil sie tez wykonawca? Byl Agazio a jest Antonio? Bo zauwazylam zmiane imion ale bez wyjasnienia troche nie lapie dlaczego. Odwazna jestes, lekko szalona i to jest przepis na sukces! Ani sie obejrzysz i bedziesz tam stala bywalczynia, po remoncie:D Duza ilosc fotek mile widziana, bo rozpala marzenia wielu osob, nie tylko moje :)))
Zuzia
A krytykuj ile chcesz, nie wpłynie to na moje wybory. Płytki podłogowe mają chłodny odcień, wszystko jest kwestią zdjęcia, zresztą wszędzie są te same płytki a na każdym zdjęciu wychodzą inaczej. Też nigdy nie lubiłam płytek imitujacych drewno, bo drewno to drewno, a płytki to płytki. Ale narzuciłam sobie pewien budżet i w tej cenie musiałam iść na kompromis. W dodatku zaczęło mi się podobać, bo gdy tak dużo będzie działo się na ścianach, warto wyciszyć podłogę. Myślę, że efekt będzie wspaniały, a ja zamiast płytek imitujących drewno, widzę po prostu płytki, które mają nie przeszkadzać, a jednocześnie są praktyczne i niebrzydkie. Dzięki za wnikiliwe czytanie, w następnej notce opiszę i Agazio i Antonio!
Dziekuje! za dopowiedzenie szczegolow; rozumiem ze sasiadujacy dom ktorego dach przecieka na pierwszy pozostal niesprzedany? Fakt, na wszystkich zdjeciach tutaj podloga drewnopodobna wyglada na cieply odcien, w rzeczywistosci moze byc totalnie inna. Nie czepiam sie i ciesze, ze Tobie sie podoba a nawet uznalas to za szczesliwe zrzadzenie losu. Rozumiem motywacje, calkowicie. Przy remoncie na odleglosc i poczatkowych perypetiach to naprawde cud z tym Antoniem, drugim domem, Rina itd. Ktos nad Toba czuwa :)
Zuzia
Dom pozostał niesprzedany i raczej niesprzedawalny jest, to niezła ruinka, a jednocześnie maleństwo. Remont miał sens tylko w połączeniu z pierwszym domem. A czy ktoś nade mną czuwa? Mam poczucie, że tak. Na pewno miejscowe koty.
Czy odważne? Raczej desperackie:D Planowałam na podłogę te duże jednolite, które są na ścianie, a okazało się, że nie mogą być na podłodze. Delicato takie:) I w sumie wspaniale, bo by wyszła zielona skrzyneczka, a tak to jest fajny kontrast. No i zużyłam płytki, które mi zostały po kuchni i tarasach, z czego jestem dumna, o!
Świetne połączenie, acz odważne! Masz rację że ograsz naturalnymi dodatkami.