przychodzi dzień i można na śniadanie przeżuć swoją porażkę. Idę dalej, ale gdy za jakiś czas Catawiki przyśle mi moją mini-skrzyneczkę, napłynie kolejna fala ;D A to się Rina zdziwi, bo oczywiście powiedziałam jej, jakie cudo mam zamiar kupić. No nic, ten element kompromitacji mam jeszcze przed sobą. Przynajmniej nie będzie musiała angażować ragazzi do wniesienia.
(Wczoraj tak bardzo rozbawiłam Achillusa, że nie był w stanie prowadzić lekcji, przenieśliśmy ją na piątek. Cały czas parskał śmiechem, zdaje się, że miał o mnie lepsze zdanie. W piątek sprawdzę, jak bardzo to się zmieniło).
Wytrwale licytuję dwie rzeczy, ale dokładnie sprawdziłam wymiary. Jestem jak Ania Shirley- ciągle popełniam błędy, ale nigdy nie takie same. Choć trzeba przyznać, że katalog moich błędów jakoś nigdy się nie kończy.
Wczoraj K. pocieszyła mnie historią o zakupie na Catawiki przepięknego obrazu o wymiarach 10×13 cm. Oprawiła go w ogromne ramy, żeby było go widać na ścianie.
Tak, że… ten, tego… jest nas więcej:D
Li
PS Na osłodę dostałam od Antonio zdjęcie skończonej podłogi w łazience. Jestem absolutnie zachwycona efektem połączenia szałwiowych płytek z płytkami z resztek z kuchennej podłogi. Efekt tafli, to po prostu mokra podłoga:)

Najwazniejsze ze przeswit w scianie, na wylot zniknal :D przerazajacy to byl widok i w sumie Cie podziwiam, ze patrzac na ta rudere nie zwatpilas do konca :P Ogolnie lubisz sie wspinac na wysokie wieze, lubisz mieszac style i masz duzy dystans do wszystkiego co sie dzieje. To jest gwarancja Twojego sukcesu! :D
Mna dalej wstrzasaja te drewnopodobne gresy, ale ludziska ciesza. Juz chyba kupilabym sobie marmuropodobny predzej :P zaskocze Cie moze, ale najmniej razi mnie ta posadzka w calym domu, wyglada jak gres techniczny chyba w jajecznym kolorze (jest na topie teraz – kolor masla i jajka:DD). Ale rzecz jasna, to ma byc dom na wakacje a nie do codziennej modlitwy nad idealna podloga :P
Urenka sie nie martw, przyjedzie, obejrzysz ja sobie to zagospodarujesz. Dziekuje za swieze notki i fotki :)
Z
No widzisz, mnie pozostała posadzka w domu zupełnie się nie podoba, bo jest mdła i bez wyrazu. Cieszę się z moich drewnopodobnych gresów, choć przykro mi, że tak bardzo Tobą wstrząsają :D
Doprecyzuje – gresy drewnopodobne wstrzasaja mna w masie, nie u Ciebie we wloskim domu :) jakies takie ulubienie Polakow do zastepowania szlachetnych materialow podrobkami (plastik udajacy metal czy gres udajacy drewno, stiuki udajace kamien itd.). Bo co jest fajnego w udawaniu? Gres jest zimny, drewno cieple, gres to gres a drewno to mily, naturalny material. Przeciez zimny drewnopodobny gres nie stworzy wrazenia drewnianej podlogi, nigdy w zyciu. Dlatego ogolnie polskich gustow nie rozumiem. Nie czepiam sie u Ciebie.
Co do jajecznej podlogi – brzydka jest, nijaka, ale nie razi po oczach – przynajmniej mnie. Wolalabym kazdy inny kolor niz jajeczny (nawet braz, bez, ktorych nie lubie, a grafit czy czern, a nawet ecru bylyby ok). Z czasem przestaniesz zwracac na nia uwage, mysle.
Z
Bardzo jesteś radykalna:) a przecież wszystko jest kwestią umowy i wyboru. Chcę mieć w gorącej Kalabrii zimny gres na podłodze, ale jednocześnie chcę mieć wzór drewna, to mam. I tyle w tym temacie:)
Weszłam na to Catawiki, które chyba uznało, że jestem obrzydliwie bogata, bo z mety pizgnęło mi aukcjami starych Porsche, BMW z Wehrmachtu (!!!) czy innych Cartierów.
Czym prędzej opuściłam to miejsce 😂
To samo ZŁO! Chyba odinstaluję tę aplikację.