Wpadłam na pomysł

którego sama się boję: mam zamiar wypożyczyć auto dostawcze, zapakować je pod dach i pojechać nim do Kalabrii. To będzie lepszy pomysł niż jazda moim autem. Chyba?

Weekend minął mi za szybko. I na czynnościach, na które szkoda życia, ale trzeba je robić, bo inaczej życie robi się nieznośne. Taka życiowa pętla, na biegu po której mija życie. Trzeba więc robić wszystko, by doczepić do niej małe pętelki, takie szydełkowe oczka, które spowolnią bieg na głównej bieżni, ubogacą, ukolorowią, dadzą oddech, skierują oczy w dal. Tak chcę żyć, wędrować przez swoje pętelki, spacerem, bez zadyszki, z refleksją. Chcę mieć czas, by się napatrzeć.

Li

Dodaj komentarz