Moje

miasteczko nie jest turystyczne, ani specjalnie ładne, daleko mu do Tropei, zresztą miasteczka na wybrzeżu Morza Jońskiego nie są tak piękne, jak te nad Morzem Tyrreńskim. Moje miasteczko ma w sobie mnóstwo opuszczonych, smutnych domów, stoi w cieniu pobliskiego przepięknego Badolato, ma w sobie ruiny potężnej katedry i pałac kardynała, który chciał zostać papieżem. Ale jest urokliwe, żywe i ma ludzi, którzy starają się je upiększyć. To jest rozczulające!

W bonusie Gusia, w przypadkiem pasującej sukience.

Li

14 Responses to Moje

  1. teatralna's awatar teatralna pisze:

    bardzo urokliwe miasteczko, nie do podrobienia, koronki fantastyczne. puste uliczki fantastyczne, domy z historią i nawet te opuszczone fantastycznie.

    Zależy czego szukasz, myślę, że Ty szukałaś spokoju i klimatu a nie ton turystów na każdym centymetrze.

    • Li's awatar Li pisze:

      Tak! Najbardziej szukałam spokoju, ukojenia, ciszy, autentyczności, naturalności, sąsiedzkich relacji i braku turystów. Wiesz przecież, że mieszkam na Starym Mieście w Krakowie, pracuję tuż przy Rynku, przeciskam się przez tłum idąc do pracy, godzinę szukam miejsca do zaparkowania pod swoją kamienicą, za oknem mam całodobowy gwar, krzyki i śpiewy. Gdy jestem w Kalabrii, to słyszę ciszę, co za cudowny dźwięk!

  2. bluuu's awatar bluuu pisze:

    Te „koronki”! Te rośliny!

  3. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    No i fajnie, spokojnie, rodzinnie, przyjaźnie…do atrakcji turystycznych można podjechac

  4. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Moje miasteczko też nie jest turystyczne. Nie ma w nim dmuchańców i tłumów przyjezdnych ze stolicy. Są zniszczone kamieniczki, stała ekipa komentatorów rzeczywistości przycupnięta przy flaszeczce „czegoś” na ryneczku i durny burmistrz, który pełni funkcję lokalnego króla, otoczony gromadą ludzi uzależnionych od niego w sposób urągający zasadom jakiegokolwiek zdrowego funkcjonowania. Ale moje miasteczko jeży w sercu Kotliny. Otoczone górami żyje niespiesznie i cicho. Mieszkają tam życzliwi ludzie. Na klamce od drzwi wejściowych znajduje torebkę z pomidorkami, cukinią a czasem bukietem polnych kwiatów. Tam żyje:)

    • Li's awatar Li pisze:

      Z punktu widzenia moich prawie 59 lat jestem pewna, że najważniejsze w życiu jest zdrowie i dobre relacje międzyludzkie. Małe miasteczka ciągle pielęgnują więzi, co ewidentnie przedłuża ludziom życie. A co do burmistrza- nic nie da się zrobić? Kotlina Kłodzka czy Jeleniogórska? :)

Dodaj komentarz