już 13 lat pobytu Karoliny w Wielkiej Brytanii. Skończyła tam studia, znalazła pracę, zakochała się, śni po angielsku i kaleczy język polski. A ja tych anglicyzmów nie mogę słuchać! (Choć z reguły mnie śmieszą).
„Zobacz jakie mam torby pod oczami”, pożaliła się po nieprzespanej nocy. Torby! Worki! Bags!
Mam teraz naprawdę trudną teraźniejszość. Niby mam łatwiej niż wiele znanych mi kobiet, ale dla mnie jest trudno. Poziom trudności mierzę własną subiektywną skalą.
Jutro jest pogrzeb mojego kolegi. Zastrzelił się. Jak można się zastrzelić? Jak trzeba być zdesperowanym w chęci zakończenia życia, by się zastrzelić? ZASTRZELIĆ!
Co się trochę pocieszę, co wpuszczę trochę radości, to dostaję pomiędzy oczy taki emocjonalny strzał. I znowu jest mi smutno, bo bardzo mnie to wszystko obchodzi.
Byle dotrwać do czwartku i polecieć do mojego kawałka raju.
Li
Znam to że stanów głębokich depresji. Po wyjściu z nich zmienia się postrzeganie, odczuwanie i chęć życia jest taka jak u ludzi zdrowych.
Można czuć taki ból psychiczny że tylko śmierć wydaje się ukojeniem.
To jest dla mnie straszne, niepojęte. I tak bardzo smutne.