nadmienić, że moje ogrodowe drzewo oliwne ma się bardzo dobrze, przeżyło kolejną zimę.
Niesamowite jest to, co wtedy pisałam: „Gdy roję sobie marzenia o domu na południu Europy, to ….”
Moja oliwka trwa:


To stan sprzed chwili. Zadomowiła się. A ja szukam ziemi z gajem oliwnym, bo jak realizować marzenia, to do końca.
Chcę mieć swoją własną oliwę, nazwę ją „I sogni di Moni”. Marzenia Moni.
Li
czyli pierwszy sprzedałaś a nabyłaś drugi, w lepszym położeniu i nieco mniejszy i tańszy. a tam w ogóle jest ruch uliczny poza sezonem?🫣 w porównaniu z Krakowem…
Oczywiście pomyślałam o domu w Kalabrii :-) jak wcześniej w Chorwacji…
ech zazdrośzczę.
no i czekam na intensywne relacje z procesu remontu i zadomawiania sie. pozdrawiam.
W moim miasteczku nie ma czegoś takiego jak sezon, bo nie ma tam turystów (co do zasady:), a ludzie żyją w nim cały rok. Pierwszy sprzedałam, choć z bólem serca, ale za to bez żadnej straty, bo nawet uwzględniłam w cenie wszystkie koszty jakie poniosłam na notariusza , wywóz śmieci itp. Drugi jest trochę mniejszy jeżeli chodzi o całkowitą powierzchnię, ale jednocześnie jest optycznie większy- ma trzy poziomy i trzy sypialnie. Nie ma osobnego salonu, ale czy potrzebny jest nam salon? :) Na razie robię remont i wszystko mnie cieszy. Dosłownie wszystko, zwariowałam! :))