nadmienić, że moje ogrodowe drzewo oliwne ma się bardzo dobrze, przeżyło kolejną zimę.
Niesamowite jest to, co wtedy pisałam: „Gdy roję sobie marzenia o domu na południu Europy, to ….”
Moja oliwka trwa:


To stan sprzed chwili. Zadomowiła się. A ja szukam ziemi z gajem oliwnym, bo jak realizować marzenia, to do końca.
Chcę mieć swoją własną oliwę, nazwę ją „I sogni di Moni”. Marzenia Moni.
Li
Też zazdroszczę, że coś się dzieje, że spełniają się marzenia, że coś nowego się zaczyna :). Fajne miejsce, zwłaszcza że nie ma tłumów turystów i dużego ruchu. Super, kibicuję! Marzy mi się nowy dom, niekoniecznie na południu, ale żeby się od początku urządzić, bo pół życia mieszkam w domu, który miał być przejściowym rozwiązaniem. Mąż zapuścił korzenie, ale kropla drąży skałę, może go w końcu przekonam.
Niech Ci się tam wszystko dobrze układa i cudownie mieszka!
Nie potrafię się u Ciebie zalogować, ten anonim to ja: https://sztukawpapilotach.blogspot.com/
Nie mam pojęcia co zrobić, by ułatwić logowanie. Muszę odgrzebać telefon do Valmonta, on takie rzeczy wie.
Wszystko można wyrwać/wykopać z korzeniami. Popatrz na moje drzewo oliwne w krakowskim ogrodzie. Zapuściło już mocne nowe korzenie! Pozdrawiam:) Problem z logowaniem postaram się rozwiązać!
czyli pierwszy sprzedałaś a nabyłaś drugi, w lepszym położeniu i nieco mniejszy i tańszy. a tam w ogóle jest ruch uliczny poza sezonem?🫣 w porównaniu z Krakowem…
Oczywiście pomyślałam o domu w Kalabrii :-) jak wcześniej w Chorwacji…
ech zazdrośzczę.
no i czekam na intensywne relacje z procesu remontu i zadomawiania sie. pozdrawiam.
W moim miasteczku nie ma czegoś takiego jak sezon, bo nie ma tam turystów (co do zasady:), a ludzie żyją w nim cały rok. Pierwszy sprzedałam, choć z bólem serca, ale za to bez żadnej straty, bo nawet uwzględniłam w cenie wszystkie koszty jakie poniosłam na notariusza , wywóz śmieci itp. Drugi jest trochę mniejszy jeżeli chodzi o całkowitą powierzchnię, ale jednocześnie jest optycznie większy- ma trzy poziomy i trzy sypialnie. Nie ma osobnego salonu, ale czy potrzebny jest nam salon? :) Na razie robię remont i wszystko mnie cieszy. Dosłownie wszystko, zwariowałam! :))