którego sama się boję: mam zamiar wypożyczyć auto dostawcze, zapakować je pod dach i pojechać nim do Kalabrii. To będzie lepszy pomysł niż jazda moim autem. Chyba?
Weekend minął mi za szybko. I na czynnościach, na które szkoda życia, ale trzeba je robić, bo inaczej życie robi się nieznośne. Taka życiowa pętla, na biegu po której mija życie. Trzeba więc robić wszystko, by doczepić do niej małe pętelki, takie szydełkowe oczka, które spowolnią bieg na głównej bieżni, ubogacą, ukolorowią, dadzą oddech, skierują oczy w dal. Tak chcę żyć, wędrować przez swoje pętelki, spacerem, bez zadyszki, z refleksją. Chcę mieć czas, by się napatrzeć.

Li
Mając taki widok na co dzień czuje się szczęście . Zazdroszczę i kibicuję.
m
Pomysł dobry, ale lepiej by z jakimś kierowcą?A przed chwilą znowu o trzęsieniu!🤔Czy u Ciebie to też dało się odczuć? Lepiej nie!Dobrego tygodnia!
U mnie trzęsienia nie było! Sama jestem kierowcą i najbardziej lubię prowadzić sama:) a towarzystwo w drodze będę mieć, więc jakoś damy radę. O ile się na to zdecyduję, a nie wyślę po prostu wielkiej paki!