Założyłam sobie, że

nie będę kupować nowych mebli. Ale wymiękłam przy tej sofie i fotelu. Są tak bardzo retro i tak bardzo będą pasować! Najbardziej do ściennych płytek w kuchni. No i do moich poduszek z cytrynkami, bo co jak co, ale cytrynki w jakiejkolwiek postaci muszą być. Poduszki były pierwsze. Potem do nich dokupiłam meble.

Będę szukać stołu do kuchni, starych lamp, luster i ciekawych drobiazgów. Daję sobie na to wszystko czas, poza czasem na szukanie stołu, bo tu mam pilną potrzebę, stół w kuchni to najważniejszy mebel, poza łóżkiem, które dzięki Elli już mam.

(A dziś moja Karolcia ma urodziny- 32. Trudno mi w to uwierzyć, dla mnie to ciągle moja mała córeczka, a to przecież dorosła, samodzielna kobieta, o czym mi dobitnie przypomina, gdy za bardzo mamusiuję. Ma charakter, to najważniejsze).

Li

( Zdjęcia mebli ze strony beliani.it). No i widać dwa różne odcienie zieleni, w zależności od zdjęcia. Mam nadzieję, że kolor tapicerki będzie taki jak na ostatnim zdjęciu. Kupowanie w internecie to niezły hazardzik. Przecieram szlaki, to będzie moja pierwsza dostawa mebli w Kalabrii.

2 Responses to Założyłam sobie, że

  1. Nieznane's awatar Anonim pisze:

    Meble super! Chłonę i zaczynam nieśmiało myśleć że moze ja też coś kupię w Italii, bo to jest moje wielkie marzenie. Pokazujesz ze nie ma czego się bać. Wiem też już jak nie kupować… Twoja szczerosc jest rozbrajająca Li, dziekuję Ci za to. Mało kto by się przyznał do takich historii a Ty zrobiłaś z tego anegdotę i dobrze się przy tym bawisz!

    Marta

    • Li's awatar Li pisze:

      Tu nie ma co ukrywać, tu trzeba ujawiać swoje błędy, bo może komuś to pomoże. A że przy okazji ktoś może się ze mnie śmiać, to na zdrowie. Sama się z siebie śmieję:D Trzeba bowiem przyznać, że z jednej strony wykazałam się ogromną niefrasobliwością, a z drugiej strony właściwą dozą szaleństwa, co przy sprzyjających mi gwiazdach dało wspaniały efekt. Kupuj, nie wahaj się, to jest krok zmieniający życie! Na lepsze, kolorowsze, no i ciekawsze!

Dodaj komentarz