dni, morze drżyj! Nie byłam ani razu, nie miałam czasu na relaks, ale zrobiłam naprawdę dużo, maksymalnie ile mogłam. Reszta w rękach stolarza Agazio i malarza Fiore. Pokój Gusi prawie gotowy, zapamiętajmy te zdjęcia, albowiem to nie jest koniec, słowo „prawie” kryje w sobie jeszcze tak dużo możliwości! Ale da się w nim miło spać. Komoda ma zniszczony blat, zamówiłam więc blat z białego marmuru, jest tutaj bardzo tani. Wszystkie meble dostałam! Tę cudowną kapę i poduszki Gusia wypatrzyła w „Biedronce”, przytargałam je z Polski i pasują tu jakby były miejscowe, to zupełnie tak jak ja! I myślę nad lampą, ma mieć wakacyjny klimat, bo takie wytyczne mam od mojej Mocodawczyni. Pokój ma być wakacyjny, niezależnie od pory roku.
Mój domek zaczyna pięknieć, nawet jeżeli tylko dla mnie. Ale piękno jest w oczach patrzącego, zawsze to pamiętam, biorąc do ręki kolejny odrzucony przez kogoś innego przedmiot. A te „dzieła sztuki” nad łóżkiem kupiłam na miejscowym targu, dałam znalezione ramy i wygląda to cudownie/wakacyjnie. Najbardziej cieszą mnie szalone możliwości, brak granic, wymyślanie, nadawanie nowego sensu, do łazienki kupiłam półkę w chińskim sklepie, ale się wpasowała, potem Wam pokażę.
Przede mną jeszcze cały dzień! Ale mi się nie chce wyjeżdżać… Zdjęcia tradycyjnie beznadziejne, ale kto ma oko, to zobaczy!
Li









no wszystko cacy ale kontakty!! no kontakty mnie urzekły
Na razie jeden, bo przymierzyłam na próbę! No i zostaje:)
Pięknie to już jest,cudowne jest urządzanie domu tylko dla Siebie
Pozdrawiam
Joanna
Bardzo lubię połączenie drewna z tym odcieniem niebieskiego 😍
Ja też! :)