Wróciłam

z lotniska, całkiem spokojnie wypijam drugą kawę i czas zacząć pracowity dzień. Moje potomstwo leci do Helsinek, potem popłynie promem do Tallina i w niedzielę wróci do Krakowa. Wspaniały plan!

Poprosiłam o breloki z Małą Mi i z Mamusią Muminka.

Odliczam dni do 17 września, gdy zarzucę na ramię torebkę i wsiądę do samolotu. Obecnie interesuje mnie tylko jeden kierunek. Mój domek czeka i tęskni! Sąsiadki podlewają moją bugenvillę, karmią koty i piszą mi o miejscowych sprawkach i ploteczkach.

Jak tu wytrzymać jeszcze 14 dni, no jak?

Ze spraw praktycznych polecam Wam aplikację AirHint. Autentycznie przewiduje ceny biletów lotniczych! Słuchając jej można sporo zaoszczędzić/mniej wydać.

Li

4 Responses to Wróciłam

  1. Li's awatar Li pisze:

    Jak nie mam bagażu do nadania, a ostatnio latam bez, to na lotnisku jestem na godzinę przed wylotem, zawsze mi to wystarcza. Podróż się wtedy znacznie skraca:) 17 września lecę z Katowic, bo bilet w jedną stronę kosztował 91 zł. Wracam do Krakowa 21.09., ale jeszcze nie kupiłam biletu powrotnego bo AirHint zaleca poczekać;D Cena na dziś to 350 zł i 77% szansy, że cena spadnie. A zaczynałam z pułapu 650 zł. To taki fajny hazardzik! Aplikacja jest prosta w obsłudze, po prostu wpisujesz tam lot, kt Cię interesuje i ustawiasz sobie alert cenowy. Przy każdej zmianie ceny przychodzi Ci mail, więc tego nie przegapisz. Ja mam teraz 5 lotów w alercie:D

  2. bluuu's awatar bluuu pisze:

    Moja kosmetyczka potrafi o 7 rano wsiąść w samolot Düsseldorf-Mallorca, spędzić w Palmie cały dzień, bujając się po mieście, tankując słońce, jedząc coś lekkiego w którymś barze na plaży, nasycić zmysły i wrócić lotem o 21 😂

    PS. Samolot nadal tylko 70€ w obie strony. To jest chore 😵‍💫

Dodaj komentarz