Intensywność piątku

przekroczyła moje zdolności ogarnięcia myśli i napiszę o tym jutro. Dziś tylko o tym, jak z brzydkiej, masywnej i kompletnie bez wyrazu nocnej szafki, stworzyłam TO.

Kolor szałwiowy daje poczucie świeżości, prawda? Nóżki kupiłam w Polsce, pomalowałam i na lotnisku przekonałam Pana, że to nie tępe narzędzie, tylko zwykłe nóżki. Miałam ich osiem sztuk. Puścił. Marzę o tym, by już naprawdę nie latać z walizkami.

Mówiłam, jak bardzo nie lubię tej podłogi, prawda? Ale jest niestety porządnie ułożona i nie godzi się jej zmieniać, nie godzi, oj, nie godzi. Ale ten rozsądek boli.

Li

5 Responses to Intensywność piątku

  1. optimistic0265fef163's awatar optimistic0265fef163 pisze:

    Podziwiam Twoje dzieło!( czy mnie się wydaje, czy rzeczywiscie kiedys wspomnialas o kursie renowacji mebli?) A co to za milczenie? Czekamy!

    • Li's awatar Li pisze:

      Byłam na kursie, ale był nudny, więc go porzuciłam! Sama się uczę, czytam blogi, oglądam YT i mam wielkie plany co do meblowych przemian:) Milczenie spowodowane było absolutną zajętością. Ale już się wygrzebałam!

  2. Małgorzata Szablowska's awatar Małgorzata Szablowska pisze:

    Szafka nie do poznania! Co z tym piątkiem?? Czekam na wpis :)

Dodaj komentarz